Oglądasz wiadomości znalezione dla hasła: Czy Makbet jest bohaterem tragicznym
·
Jesli chodiz o tych bohaterów, to w kazdej epoce było ich bez liku. Ze starożytnosci np. Antygona, Edyp. Z Biblii np. Hiob. W sredniowieczu - np. hrabia Roland moze być nietypowym przykładem bohatgera tragicznego. Proponowałabym też siegnięcie do utworów Szekspira - "Makbeta" czy "Hamleta". Nie wspomnę już o Mickiewiczu.
|
Mi tam wystarczy 66%, tak jak na próbnej pisanej z marszu. Do tego ustnej na uczelni nie biorą pod uwagę, polibuda patrzy tylko na część pisemną
Tematy nie były złe: charakterystyka Makbeta na podstawie fragmentów z uwzględnieniem bohatera jako postaci tragicznej + porównanie z tragizmem jakiegoś bohatera dramatu antycznego albo charakterystyka kilku postaci z Chłopów na podstawie fragmentu i 1. tomu powieści.
Oczywiście 90% osób wybrało Szekspira Dodam że jego imię było wymienione na arkuszu dwa razy: w tym raz z błędem (przez jedno L: Wiliam zamiast William). I jak tu nie kochać polskiego systemu edukacji gdzie na egzaminach propagują wtórny analfabetyzm
|
MirkoPolak,
Z przykrością muszę Cię zmartwić. Nie jestem w stanie udzielić Tobie satysfakcjonującej odpowiedzi na wyżej zadane pytanie. Niestety moja obecność podczas dnia otwartego w kwartale I była zerowa
Pozdrawiam
PS. …. Lady Makbet….. obiecuję, że nie będę główną przyczyną wszystkich tragicznych zdarzeń
|
Dzisiaj na polskim pisaliśmy wypracowanie. Miało być z Makbeta...
"Charakteryzując postać Makbeta opisz na czym polegał jego tragizm oraz porównaj go do innej tragicznej postaci znanej ci z epoki antyku." Nie byłem oryginalny i porównałem Makbeta do Edypa. Nasza humanistka wpadła także na inny genialny pomysł. Aby osłodzić nam pisanie wypracowania, dała każdemu batonik Kinder
Myślałem, że gorszego dnia niż dzisiaj nie może już być. Teraz już tak nie myślę... Istnieje taki dzień i odbędzie się on jutro.
Jako jedyna klasa będziemy mieć jutro religię, gdyż katecheta akurat na pierwszej lekcji będzie, a na reszcie już nie Gdybyśmy nie mieli religii, szliśmy by dopiero na trzecią lekcję, gdyż matematyk jest chory. A tak to na drugiej lekcji mamy chemię, a na niej kartkówkę -_- Później jest arcyciekawe PO, na którym będzie odpytywać ze stopni wojskowych, których nie zacząłem sie jeszcze uczyć. Fizyczka też niestety wpadła na świetny pomysł i jutro będzie w szkole (dzisiaj jej nie było), a ja z fizyki od 2 tygodni zeszytu nie otworzyłem Zresztą na fizie bierzemy teraz jakieś głupie prawa i inne bzdety o gazie doskonałym. Wprowadziła nam ostatnio z 10 wzorów. Natomiast po lekcjach cała szkoła idzie do kościoła na pogrzeb. Najlepsze jest to, że pierwsze klasy (czyli ja) na pewno nie zmieszczą się już w kościele i będę musiał przez godzinę stać na dworze... Mam nadzieję, że przynajmniej będzie ładna pogoda, bo jak będzie padać, to chyba się powieszę
Jak widać na powyższym przykładzie nawet najgorszy dzień może wydawać się błahostką względem innego dnia...
PS. Jak ja uwielbiam narzekać ^^
|
Czytając ten temat starałam się porównać osobę Sasuke'a do postaci z literatury antycznej. Tragizm tej postaci jest chyba najbardziej zbliżony do Makbeta. Jednak pomimo wielu podobieństw nie nazwałabym go bohaterem tragicznym
1) Sasuke w przeciwieństwie do Makbeta nie był w sytuacji bez wyjścia. Mógł zapomnieć o zemście, zająć się odbudową klanu. 2) Nie dostrzegam ( bardzo ważnego w tej kwestii) konfliktu tragicznego. Bohater tragiczny jest postawiony w obliczu wyborów które są sobie przeciwstawne i oba niosą za sobą nieszczęście. Natomiast Sasuke daje się ponieść żądzy zemsty
3)
|
Czytając ten temat starałam się porównać osobę Sasuke'a do postaci z literatury antycznej. Tragizm tej postaci jest chyba najbardziej zbliżony do Makbeta. Jednak pomimo wielu podobieństw nie nazwałabym go bohaterem tragicznym Jest wiele powieści tragicznych , ale ja nie uważam , że Naruto jest tragedią tylko Sasuke kreowany jest na postać tragiczną.
|
W maju ale kino! przedstawi cztery spośród najważniejszych samurajskich obrazów Akiry Kurosawy.
Ukryta forteca (1958) - z której inspiracje do realizacji "Gwiezdnych wojen" czerpał George Lucas - zaskoczyła wielbicieli Kurosawy rozrywkową, komediową formą. Opowieść o zdanej na trzech mężczyzn, uciekającej przed śmiercią księżniczce z rodu samurajów jest najzabawniejszym filmem w karierze Kurosawy. premiera: poniedziałek, 8 maja, godz. 20:00
W Tron we krwi z 1957 roku Kurosawa, po sukcesie „Rashomona” nazywany „Dostojewskim japońskiego kina”, udowadnia, że równie dobrze radzi sobie z adaptacjami dramatów szekspirowskich. Zrealizowany z nadzwyczajnym wizualnym rozmachem „Tron we krwi” to tragiczna historia Makbeta przeniesiona do XVI-wiecznej, rozbitej dzielnicowo Japonii. premiera: poniedziałek, 15 maja, godz. 20:00
Straż przyboczna (1961) z kolei to apokaliptyczna wizja współczesności ubrana w historyczny kostium. Jeden z najwybitniejszych filmów Kurosawy opowiada o samuraju Sanjuro, który sprytem oczyszcza wieś z dwóch wrogich gangów. premiera: poniedziałek, 22 maja, godz. 20:00
Dalsze losy tego cynicznego, ale w głębi duszy szlachetnego rycerza reżyser opowiada w Sanjuro – samuraj znikąd (1962), w którym bohater pomaga grupie młodych samurajów-rewolucjonistów odeprzeć atak wrogich wojowników. premiera: poniedziałek, 29 maja, godz. 20:00
|
Witam:) mój temat " Szekspirowski bohater tragiczny. Omów wybrane przykłady postaci" w prezentacji mam następujące książki: Kordian Balladyna wiersz W Weronie Mari Konopnickiej Makbeta Hamleta Romeo i Julia
nie radze sobie z ramowym planem wypowiedzi a w szczególność z wnioskami ;/ proszę o pomoc
pozdrawiam
|
Witam:) mój temat " Szekspirowski bohater tragiczny. Omów wybrane przykłady postaci" w prezentacji mam następujące książki: Kordian Balladyna wiersz W Weronie Mari Konopnickiej Makbeta Hamleta Romeo i Julia
nie radze sobie z ramowym planem wypowiedzi a w szczególność z wnioskami ;/ proszę o pomoc
pozdrawiam Bohater tragiczny pojawia się w literaturze od początków jej istnienia, a jego wybory odzwierciedlają tragiczne konflikty, które od wieków przeżywają ludzie
|
Widze że teraz wszyscy twardzi
Podstawowa pisałem o chlopach bo w sumie wszystko było w tym fragmencie, a do calosci to sie srednio odwolywalem bo nie znam ale za to malo punktow sie dostaje. Podpowiedzieli mi tylko kto to byl Antek i Hanka i jechalem Z drugiej strony to Makbeta znam bardzo dobrze (Tron we krwi robi swoje ) jednak zupelnie Edypa nie pamietalem (nie wiedzielem czy dymal matke czy corke ) i stwierdzilem ze nie bede sie osmieszal bo i zasad tragedi nie pamietalem. Czytanie latwe lubie Jeziorańskiego a i pytania tragiczne nie byly.
Rozszerzony to Bialoszewski i raczej zle byc nie powinno. Jednak kazdy wynik powyzej 50% z jednej i drugiej czesci uznam za sukces
|
Ja jednak będę obstawał przy ułomności paradoksu właśnie przejawiającej się odcięciem od avatara. Przecież siły paradoksu karzą magów na milion sposobów. Dlaczego od razu cisza? Nic za tym nie przemawia Doxie. Oczywiście najczęściej będzie to cisza i jakieś inne standardy. Ale ja tu piszę o wyjątkowej złośliwośći paradoksu. Mogę sobie też wyobrazić taką dziedzinę - karę dla maga, gdzie jest właśnie pozbawiony kontaktu z avatarem, umiejętności magycznych. No ale w sumie taka koncepcja z dziedziną niewiele różni się od ciszy.
I teraz tak. Większość popełni sepuku. No dobra a co z tą mniejszośćią? Stacza się jak pisze Weaver. No i świetnie, czyli mamy dążącą do zagłady postać. Postać tragiczną. Tia. I to strasznie tragiczną. Makbet i Hamlet to mieli lekkie życie..ech. Wielka ułomność paradoxu? Myślę, że nie może odcinać od avatara, ale na przykład spodobał mi się pomysł z podstawki (ciąglę się do niej odwołuję, straszna rzecz. Czyżby zadatki na mechankowca? ) z duchem czasu, zamykający Cię w bezczasowej pustyni na wiele lat... Czemu od razu cisza? Bo paradox jest zaprzeczeniem. Zaprzecza oświeconej woli maga, próbuje ją złamać. I dlatego najskuteczniej działa na umysł. Zresztą, paradox jest tak straszny, że nie dziwmy się, że cudotwórcy nie wytrzymują. Niebiańskiemu Chórzyście paradox mówi, że odwrócił się od Jedynego, popadł w sidła zła i tak dalej, VA mówi, że niczym się od Technokraty nie różni, nie może łamać niezmiennych reguł.. Zaprzecza magowi, jego istocie. I to zaprzeczenie w większości daje Ciszę. A wysłanie do innej dziedziny to swoją drogą, może tylko Ciszę potęgować IMHO
|
No i se wróciłam do domu... wieć, eeee... noooo
Tak, łapy mi się rzęsły, nie mogłam odkleić tych głupkowatych naklejek - dowodem musiałam. Pierwsze co zrobiłam to sprawdzłam co jest do napisania! I mi ulżyło: MAKBET! No wiec miałam albo właśnie na podstawie fr. makbeta sacharakteryzować jego osobę i bohatera tragicznego i porównać go z innym bohaterem tragicznym. Wiec ja się wzięłam za Króla Edypa, kóteego przeczytałam w 1 klasie LO!! Bosko... wiec mam tylke błędów merytorycznych, że szok!! Uwaga napisłam, że bardziej trza współczuć Edypowi (przeczytałam, że był okropny i ochydny, a ja myślałam, że n ie był taki zły), bo był nieswiadomy swojego losu! (to akurat prawda) A Makbet to drań, bo dał się omotać babie! I co??? Tragedia. A ja jeszcze tak niewyraźnie pisze, że się boje, że mi nie zaliczą. Wiec jak na początku byłam zadowolona to teraz jestem załamana!
A drugi temat to chłopi byli wieć nawet go nie czytałam!
Co do tekstu to był sobie taki: Patriotyzm czy nacjonalizm (jakoś tak) J. Nowaka-Jeziorańskiego! Nie było takie złe. Fajnie się czytało, a pytania nawet pzrystepne!
jak pisłam to głupie ywpracowanie sto sie ledwo zmieściłam. Piszę sobie piszę, pzrewracam stronę patrzę i nie ma miejca (była włsąnie ta ostatnia straona). musiałam takim maczkiem pisać, czas się kończył, a ja w połowie.
Podobno błędów merytorycznych nie liczą do ogólnej oceny, ale co sobie ten ktoś pomyśli. Jak mozna takiemu bohaterowi mniej współczuć. Boże, co za głupotę palnełam.
<załamana>
pozdr.
|
Tak Moon, taka gruba w jasnej okładce. pewnie chodzi Ci o tę samą. Tylko Edypa! Rany, to jest okropne, okropne! Tragedie antyczne są naprawdę tragiczne  A ja się rozwijam kulturalnie i intelektualnie.  Przeczytałam oprócz " Makbeta" i "Hamleta" (polonistka nieco rozszerza nam program...), także dwa dramaty Szekspira - "Otella" i "Poskromienie złośnicy". Oba mi sie podobały, szczególnie zakończenie Otella, gdzie się wszyscy pomordowali, a tytułowy bohater osobiście udusił żonę, bo podejrzewał że go zdradzała. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że poeci i pisarze schyłku romantyzmu posłguiwali się takim, trochę wulgarnym językiem. Np. Otello ciągle wyzywał biedną Des... Dese... mam! Desdemonę! od kurw i dziwek, za przeproszeniem. A w komedii "Poskromienie złośnicy" i w "Romeo i Julii" (w trakcie czytania) też zwykle nie przebierają w słowach. Mimo to, ten Szekspir to jednak mądry facet był...
|
Kfiatki maturalne i nie tylko... Barokowe kobiety podobnie jak sam barok były bardzo przesycone. Przesycone kształtem. Epikureizm - czas w którym epika była na topie. Stociyzm był to kierunek, który wymyślili Stoikowie. Makbet był królem Ekwadoru. Uważam, że jest to heroiczny czyn [przepłynięcie rzeki przez Anzelma Bohatyrowicza] gdyż niewielu umie przepłynąć rzekę i przynieść jeszcze tak tragiczne wieści. Antygona była chrześcijanką. Głównym bohaterem Biblii jest Hiob. Żydzi w wagonach umierali z przepychu. Jacek Soplica schował się pod sutanną i tam odnalazł swoje powołanie. świteź ukrył się przed ukochaną w zaroślach. Werter popełnia samobójstwo, a jego historia później odzwierciedlona jest falą przestępstw w Niemczech, ponieważ czytelnicy utożsamiają się z bohaterem. Ukochaną Dantego była Petrarka. Ania była pozytywną postacią, nie miała żadnych cech charakteru. Wieś była samo wystarczalna: kobiety dostarczały mleka, mięsa i skór. Justyna jest mądrzejsza od Marty - nie gardzi chłopem. Mickiewicz spotykał wielu ludzi, od których zawsze coś wynosił. Pan Szekspir opisał Hamleta i Oferme. Skawiński rozwinął paczkę i zobaczył leżącego pana Tadeusza. Beethoven był głuchy, ale przynajmniej widział co komponował. :arrow: Źródło: http://www.nowakowska.piwko.pl/kfiatki.htm
|
ja dowalam literaturę antyczną , czyli Król Edyp i Antygona...Choć nie wiem czy winę tragiczną i fatum można określić ,,upadkiem moralności" ,skoro i tak nic od nich nie zależy,ale...może to właśnie być ciekawym argumentem do dyskusji-jak człowiek powinien odpowiadać za swoje kary? Do tego oczywi8ście Szekspir-Hamlet (hipokryzja króla!) i koniecznie Makbet-standard. Szczególnie u Makbeta widzimy upadek moralny chyba najbardziej dosadnie jak się da. Tak, od tego powinno się zacząć. Widzimy wszystkie etapy-od wahania, przez ból, po skrajną obojętność. Nie-boska komedia Krasińskiego i upadek Henryka (zdrada żony). I odpłacanie chwilowej słabości. No i Pamuk. Pamuk! W czerwionutkiej książce jest rewelacyjna, powtarzam rewelacyjna postać mordercy, Lepszej nei znajdziesz nigdzie indziej. Pisałam o tym w jego temacie, nie będę się powtarzać.
|
Well, ja wlasnie kliknelam, ze raz na pol roku, ale to jest taka polprawda
Moi rodzice sa zawodowo zwiazani z teatrem - moja mama zajmuje naukowo drama, leczeniem poprzez teatr, zespolami amatorskimi - a moj tata jest krytykiem teatralnym i byl przez pewien czas kierownikiem artystycznym jednej z opolskich scen (dwoch). Dlatego w okresie buntu nie chcialam w ogole chodzic na przedstawienia
Teraz to roznie bywa. Czasami jestem przez kilka miesiecy na kazdej premierze, a czasami pol roku mnie nie ma, zalezy od tego kogo tata wezmie na swoje zaproszenie
Jakie sztuki? Generalnie takie, ktore wnosza cos nowego - wiekszosc granych w Opolu, niezaleznie od ilosci nagrod itd (np. Matka Joanna od Aniolow), to byly jednak sztuki dosc tradycyjne. Ostatnio jednak pojawil sie "Makbet", ktory wywolal u nas straszne kontrowersje - glownie przez scene gwaltu, a takze dlatego, ze utwor zostal przeniesiony w nowoczesne realia - zamiast wiedzm mamy drag queens itd. Mnie strasznie urzeklo laczenie momentow tragicznych z komicznymi - kiedy ginie Banko, zakochana/y w nim drag queen najpierw placze, a pozniej wszystkie trzy zaczynaja tanczyc przy "I will survive" No i oprawa muzyczna Generalnie cos zupelnie nowego, na poziomie europejskim No a ogromne wrazenie zrobili na mnie "Oczyszczeni" Sary Kane w teatrze (jakimstam) we Wroclawiu, ze Stanislawa Celinska i Mariuszem Bonaszewskim. No i lubie chodzic na przedstawienia teatrow amatorskich, wlasnie dlatego, ze na ogol sa odwazniejsze niz te w profesjonalnych. Juz sie nie moge doczekac wyprowadzki do Wawy, bede sie uteatralniac ile sil
|
W ogóle człowieka coś trafia, jak o tych wszystkich wojażach słyszy. Bo przecież chciałoby się to wszystko zobaczyć!!!
a kasy niet :-((( A tu w moim zasięgu co najwyżej Makbet w Hanowerze będzie, a i to zależy kiedy będą grali.
a czyj? i czemu będziesz w Hanowerze? (-jeśli można oczywiście) zazdroszczę szczerze już dziś... :-))) W dodatku macierzyste spektale strasznie wożą po świecie, wobec czego w maju tereny tylko oglądać będzie można. Ja wprawdzie w kwestii terenów jak najbardziej za jestem, ale na normalnej widowni też bym sobie czasem
siadła, a tu nic z tego na razie! ja jakoś na tereny aż tak ostro się nie napalam może poza Bashem za to interesuje mnie parę rzeczy w Dramatycznym na pierwszy ogień naturalnie Lupa a poza tym szykują się dwie nowości: Sinobrody a nadzieja kobiet Dei Loher (kto to robi? ktoś coś wie?) Pamiętnik na podst. Pamiętnika Stefana Czarnieckiego Gombrowicza (pytanie jak wyżej)
Sinobrodego widziałam czytanego w pwst w Krakowie przez Andrzeja Chyrę, Dominikę Bednarczyk i studentki pwst; text mi się podobał, choć Dea Loher dzisiaj się od niego trochę odżegnuje Pamiętnik Stefana Czarnieckiego z tomu Bakakaj jest - jak to Gombrowicz - niesłychanie tragiczny w groteskowej śmieszności i obłędzie... dotyczy zresztą tożsamości, więc współczesne to to jak mało co ciekawe tylko co dalej??? no, zresztą, jak już nic nie będzie, to w Wawie zawsze coś będzie - zawsze są zaległe Grzegorzewskie :-) ciesz się, maia, żeś nie w Kraku! ;-P
pozdr
ishbel
|
Nieeee.. (;)) Przecież bohaterowie nie cierpią na niemożność - wszyscy coś robią, działają, przezwyciężają strach i przeciwności, ale to wszystko na nic, przegrywa konfrontacje siła tego swoistego fatum nienawiści. I giną nie z niemożności, lecz z nienawiści. To, że rzecz dziję się w pozornym bezruchu jak w "czekając..." jeszcze, IMVHO, nie uprawnia do wyprowadzenia takiej paraleli. Zresztą nawet porównanie bohaterów obraża chyba tych z NZ.
im dluzej o tym mysle, tym bardziej przyuchylam sie do opinii wyyrazonej przez rufusa nizej, a wczesniej amarota - podstawowym problemem bohaterow tego filmu nie jest nienawisc, ale glupota. ciagle mysle, ze z ta glupota idzie pod reke strach, ale to akurat jest wazne tylko w interakcji miedzy bosniakiem a serbem. inna sprawa, ze jakos - bycmoze w naiwnosci swojej - mimo tylu lat na karku (khe, khe) ciagle mam nadzieje, ze glupim ludziom mozna jednak cos wytlumaczyc, a w ten sposob cos zmienic. stad odczucie, ze cala ta sytuacja jest daremnym czekaniem na kogos lub cos, co ich wszystkich skloni do pojscia po rozum do glowy. hmm, chyba jednak jestem w kwestii leczenia glupoty niepoprawna optymistka, mimo, ze wszystko dookola swiadczy na niekorzysc moich teorii. Uproszczenie pewne - oczywiście, że namiętności i słabości, lecz puszczony raz w ruch bieg zdarzeń zmierza nieubłaganie ku tragicznemu końcowi. Dramaty Szekspira odbierałem zawsze jak niemalże deteministyczne - od pierwszych chwil wiadomo, że ta historia się bardzo, bardzo niedobrze skończy. A co do fatum per se, to są też takie elementy - np. czarownice w Makbecie.
nie fatum-koniecznosc, ale namietnosci, ktorych nie potrafia opanowac. Ja wiem, czy naprawdę?
ludzie nienawidza tylko tych, ktorych sie boja. tyle wynika z moich wieloletnich obserwacji :) no i tu niestety ja tez musze przeprosic - nie wyglada, zebym miala w tym tygodniu czas kontynuowac dyskusje, wiec moze zlozmy orez do przyszlego tygodnia, jesli jeszcze zostaly jakies punkty sporne.
pozdrowienia, kamila
|
| na marginesie: uwazasz, ze szekspirowscy bohaterowie zmagaja sie z | przeznaczeniem? nie jestyem ekspertem od szekspira, ale MZ oni sie | szarpia z wlasnymi namietnosciami, tworza wlasne przeznaczenie, a nie | biernie mu sie poddaja. w starogreckim dramacie rzeczywiscie fatum | przejezdzalo po bohaterach jak walec. u szekspirajakos nigdy sie tego | nie dopatrzylam.
| Uproszczenie pewne - oczywiście, że namiętności i słabości, lecz puszczony | raz w ruch bieg zdarzeń zmierza nieubłaganie ku tragicznemu końcowi. Dramaty | Szekspira odbierałem zawsze jak niemalże deteministyczne - od pierwszych | chwil wiadomo, że ta historia się bardzo, bardzo niedobrze skończy. A co do | fatum per se, to są też takie elementy - np. czarownice w Makbecie.
Ejze, czarownice zwracaja po prostu uwage na wszystkie smutne i glupie sily, ktore siedza w czlowieku, ale w sposob na tyle sprytny, zeby na nich zagrac. To nie mialo nic wspolnego z fatum, tylko wszystko wspolne z przewidywaniem jak zachowa sie zaslepiony glupiec.
No właśnie - czy to nie jest właśnie fatum? W sensie nie jakiejś zewnętrznej, rozumnej siły ale po prostu ślepego, deterministycznego przeznaczenia. Nie chodzi mi o to, że czarownice coś zrobiły same - byłytylko przepowiednią nieuchronnego nieszczęścia. [ciach: nienawiść czy głupota]
Kiedy znajdujesz czas na płodzenie tych gigantycznych postów? Jestemnaprawde pod dużym wrażeniem :)) Jeśli chodzi o rozważaną kwestię, to jestem w stanie się z Tobą zgodzić. Zresztą od dawna uznaję filozoficzne dywagacje, czy człowiek z natury jest zły czy dobry za zupełnie jałowe. Człowiek bowiem z natury jest po prostu głupi. C o gorsza, większość ludzi nigdy tego stanu nie opuszcza. A więc niech będzie tak: cierpią na pewien specyficzny i klinicznie najbardziej niebezpieczny przypadek ludzkiej głupoty - na nienawiść. Dla mnie nienawiść jest tym włąsnie - kwalifikowaną odmianą głupstwa. Właśnie dlatego, że jest odporna jeszcze bardziej niż zwykła durnowatość na logikę, persfazję, jeszcze bardziej agresywnie broni swych pozycji. Temat fajny - można gdzieś i kiedyś rozwinąć ( parafrazując Harrisona: Czasu! Czasu! )
Czyli dla mnie ani strach, ani nie nienawisc :)
Jak go zwał tak go zwał. Nie jest to jednak film _o_ mediach ani _o_niebieskich s hełmach. Swoją drogą powinni na nich mówić anty-smerfy, bo są jak gdyby w negatywie ( biali z niebieskimi czapkami ) ;)) Pozdrawiam
|
Mam mały problem z wysnuciem jakichkolwiek wnioskow... moglibyscie mi pomoc troszeczke? I przy okazji sprawdzic moj plan wypowiedzi.
Zaprezentuj i porównaj słynne małżeństwa literackie na wybranych przykładach.
I. Literatura podmiotu: • Homer: Odyseja. Kraków: GREG. ISBN 83-7327-059-0. • Shakespeare W.: Makbet. Kraków: GREG, 2003. ISBN 83-7327-251-8. • Mickiewicz A.: Konrad Wallenrod. Kraków: GREG, 2003. ISBN 83-7327-168-6. • Reymont Władysław: Chłopi. Wyd.23. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1976. Zima,Wiosna. • Krasicki Ignacy: Żona modna. Wrocław: GREG, 2004. ISBN 83-7327-028-0.
II. Literatura przedmiotu: • Makowiecki Z.A.: O literaturze polskiej. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Szkolnych, 1971. Tragiczne koleje poematu, s.138-140. • Kwiek-Osiowska J., Stanuch S.: Problemy rodziny. Nr1. 2001. Małżeństwo i rodzina w literaturze polskiej, s. 48-56. • Bugajska Teresa: Język polski w gimnazjum. Nr3. Kielce: Wydawnictwo pedagogiczne ZNP, 2007. s. 30-31. • Słownik motywów literackich. Wyd. GREG: Kraków 2004. s. 179-180.
III. Ramowy plan wypowiedzi: 1.Określenie problemu: a)Na podstawie literatury przedstawienie różnych typów małżeństw. 2.Kolejność prezentowanych treści: a)Wzorcowy związek Odysa i Penelopy. b)Makbet i Lady Makbet jako małżeństwo destrukcyjne. c)Związek kreatywno-destrukcyjny na przykładzie Konrada Wallenroda i Aldony. d)Niewierność małżeńska ukazana w Dziadach. e)Małżeństwo w krzywym zwierciadle czyli związek bohaterów „Żony Modnej”. f)Porównanie przedstawionych związków. 3. Wnioski: a)
|
dokładnie. z tego wszystkiego wynika, że Anakin przeszedł pod skrzydła Palpatine'a bo ten mu wciskał, że może ocalić jego dupę...a gdzie sią podziały w tym momencie lata szkolenia Jedi? poszły na spacer??? Dlatego sądzę, że w "Ataku klonów" dążenie Anakina ku Ciemnej Stronie było pokazane w sposób bardziej przekonujący, choćby dlatego że było rozłożone na cały film. Momenty niesubordynacji, zakazane uczucie do pani senator, zemsta na Tuskenach. W rozmowie z Amidalą na Naboo, gdy poruszają temat władzy jednej ręki, zarysowuje się już jego wizja Imperium. No i jeszcze fajna wymiana zdań po rozprawie z Tuskenami:
AMIDALA: Być złym to ludzka rzecz. ANAKIN: Jestem Jedi. Stać mnie na więcej.
A w "Zemście Sithów" wszystko leci na łeb na szyję i Anakin, który mógł być tragicznym bohaterem na miarę Makbeta, okazał się zwyczajnym debilem. Takiego Vadera jakoś nie jestem w stanie zaakceptować. A przecież jego wachania w "Powrocie Jedi", rozdarcie między służbą, ambicjami i miłością ojcowską, zostały pokazane znakomicie, chociaż "grały" tam tylko stalowa maska i głos Jamesa Earla Jonesa.
Wogóle Jedi w nowej trylogii wychodzą na ostatnich lamerów. Banda biurokratów, która wymięka gdy tylko pojawia się większy problem. Poza tym nie dość, że rzucają się po dwóch na jednego Sitha, to jeszcze dostają od niego taki łomot, że aż przykro. Obi-Wan tylko cudem pokonał Dartha Maula, a Tyranus bez problemu rozłożył Obiego i Anakina w walce na Mustafarze. Aż się chce przyklasnąć Sidiousowi by ich wytłukł, tylko jak to pogodzić z faktem, że oglądając starą trylogię kibicowaliśmy rebeliantom?
Cytat: mi się najbardziej podoba w ROTS jedna krótka chwila: Anakin leży okaleczony na ziemi już po walce z Obi - Wanem i z ust wyrywa mu się: "I hate you" - holy shit, z jaką nienawiścią on to mówi, aż ciary przełażą człowiekowi po plecach... no i jeszcze zaje**sta jest scena uśmiercenia Dooku i przeprowadzone przed nią wstępne "kuszenie Anakina" Jest tam kilka dobrych momentów. Świetna jest opowieść Palpatine'a o Pelagiousie (i wynikająca z niej niedopowiedziana sugestia, że to Pelagious stworzył Anakina). Wkroczenie Anakina do świątyni Jedi na czele oddziału klonów też jest niezłe i przypomina słynne wejścia Vadera ze "starej trylogii", gdy kroczyli za nim szturmowcy. Wzruszające są narodziny Vadera na stole operacyjnym przeplatane z narodzinami bliźniąt, i "binary sunset" na końcu. Ale mimo wszystko szansa na wielkie kino została zaprzepaszczona.
|
Hmm czemu uważasz ,że jest rozmemłany? Bo jest niezdecydowany...tragiczny? Uwielbiam tekst z "Klubu Dumas" - "Hamlet. Wątpiący chłoptaś." - dalej następuje właśnie przyznanie Makbetowi pierwszeństwa nad H. Nie sposób się z tym nie zgodzic - w kazdym razie ja nie potrafię. Dylematy Makbeta są przynajmniej bardziej rzeczowe. IMO. Sam mówisz, że lubisz "Tren Fortynbrasa" - tam jest bardzo trafnie powiedziane, że Hamlet nie nadawał się nawet do życia. I chyba o to mi chodzi. Jeśli chodzi o samego Hamleta, to najlepszy jest ten z ekranizacji- pan Kenneth B. Najlepszy to będzie Makbet grany przez Seana Beana, wierz mi chyba, że skopią dramat przez "uwspółcześnianie" go. Ah, Ez, czy to co masz w opisie to jest również Julian? Bo jakies takie podobne Nie, ale też rodzina. Rozmowa Luke'a (aka Rinaldo) i Merlina (aka "Boże jaki palant", jak to mówią moi znajomi. I ja.). Amber, jednym słowem. Julian się wykazuje swoim "mówię co myślę" w dialogach z Lukiem "w scenie w namiocie", np.: Luke napił się wina. – Określił, czy chce nas żywych czy martwych? – zapytał. – Tak – odparł Julian. – ĂŻywych. – I co o tym sądzisz? – Jeśli mu cię oddam, pozbędę się ciebie – stwierdził. – Jeśli napluję mu w gębę i rozbiję w bitwie, pozbędę się jego. Zyskuję w obu przypadkach. Jego wzrok padł na kubek z winem, który Luke trzymał w lewej ręce. Szeroko otworzył oczy. Zrozumiałem, że dopiero teraz zauważył pierścień Vialle. – Wygląda na to, że jednak będę musiał zabić Dalta – dokończył.
– Benedykt twierdzi, że mówiłeś Randomowi, jakoby Dalt był synem Oberona. – Istotnie – przyznał Luke. – W dodatku przeszedł Wzorzec. Czy to jakaś różnica? Julian wzruszył ramionami. – Nie pierwszy raz chcę zabić krewniaka – stwierdził. – Przy okazji, jesteś chyba moim bratankiem? – Istotnie... wuju. Julian raz jeszcze zamieszał płynem w kubku. – No cóż... witaj w Amberze – powiedział. – Ostatniej nocy słyszałem banshee. Zastanawiam się, czy ma to jakiś związek. – Zmiana – wyjaśnił Luke. – Wszystko się zmienia i płaczą po tym, co zostanie utracone. – ĂŚmierć. Przepowiadają śmierć, prawda? – Nie zawsze. Czasem ukazują się w momentach zwrotnych, dla dramatycznego efektu. – Szkoda – mruknął Julian. – Ale zawsze można mieć nadzieję.
No boski jest
|
Sam mówisz, że lubisz "Tren Fortynbrasa" - tam jest bardzo trafnie powiedziane, że Hamlet nie nadawał się nawet do życia. I chyba o to mi chodzi.
No ja sie z tym zgadzam, że koles nie byl za bardzo konsekwentny i zdecydowany...ale i tak go lubie. I imo troszke przesadzasz z tym rozmamłaniem...w takim razie każdy bohater tragiczny jest rozmamłany(choć dla mnie w sumie to jest bohater tragiczny i romantyczny zarazem). Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś
Hamlet przede wszystkim był zbyt nierealny żeby sie nadawać do życia-troche w swoim świecie, troche marzyciel(albo bardzo:D), mający jakiśtam cel, ktory w sumie chcialby wypelnic ale ma wątpliwości... (przypomnial mi sie cytat: "-...a niech ma, bo to dobra i ludzka rzecz -Co? -Wątpliwości. Tylko zło nigdy ich nie ma...") ...tak troche jak ja , i troche...po ludzku. szkoda tylko ze cała reszta otaczająca go, była troche mniej ludzka(zawsze mialem wrazenie ze to bardziej swiat sie nie dopasowal do niego a nie na odwrot;) ) I w czym jest mniej przekonywujący od Makbeta? W sumie Makbet tez nie byl zdecydowany, to jego żona była A samo niezdecydowanie to nie jest powód by bohatera przekreslac("W tym szaleństwie jest metoda!":D-to tworzylo jego najwiekszy klimat, czyz nie?)/nielubić. Edit: Cowards die many times before their deaths; the valiant never taste death but once "Tchorz umiera po stokroć. Człek mężny umiera tlyko raz. Ale Pan Fortuna sprzyja odważnym, tchorzow w pogardzie mając." Tak mowil Jaskier, poeta, jak jechał do wiedŹmina leczonego w Brokilionie(tą sage z kolei ja znam na pamięć ) z dopiskiem Sapkowskiego" Nie mogli przeciez wiedziec, ze Jaskier cytuje slowa bohaterskiego eposu. W dodatku napisanego przez kogoś innego "-pytanie w takim razie-przez kogo? Chyba, że Ez ma "WiedŹmina" po angielsku i to z tamtad ten cytat
|
Minęły cztery lata. Co się dzieje na rynku polityki pilskiej? Thriller, horrendum. Na liście kandydatów do władz samorządowych widzę postać Jacka Ciechanowskiego - pełnomocnika PiS w Pile, przewąchiwacza, honorowego hakowego PRL. To tragiczny dzień pilskiej rzeczywistości społecznej. Wydawałoby się, że Bakutilek jako, według opinii Jacka Ciechanowskiego, podlizywacz, nawykły w czasach minionych do przyklaskiwania aktualnie będącym przy dyszlu, powinien stać z bukietem przed blokiem 37 przy ulicy Zamenhofa w Pile i czekać z gratulacjami. A tu gówno, nic, figa. Ponieważ nieszczęścia chodzą parami, do władz samorządowych na terenie pilskim kandyduje Hubert Ciechanowski. Jeżeli to syn pana Jacka, to jest to już tragedia, jak Antygona, czy Makbet. Przypomnijmy, co pisał Jacek Ciechanowski o swoim znienawidzonym byłym koledze z podziemia:
Który jest Janusz prawdziwy Z PZPR-owskiej ojcowizny Czy z podziemia, czy z szmateksu Z PC partii, czy z „salonów” Borowskiego No i Jolki – żony Olka Kwaśniewskiego Później Buzka – Krzaklewskiego W końcu i Szenfeldem gwarzy O zniszczeniu Henia rancza I udaje Soncho Pancha I z kłamczuchem od lustracji Też mu się pokłamać zdarzy Morał z tego idzie krótki Lizusostwo bywa „cudne” Judaszowskie i obłudne Zwykle jednak nieprzyjemne Jeśli liże się aż tylu Tę część ciała co się mieści Z tyłu
CiJa
Pan Jacek Ciechanowski nadal nie musi mi się kłaniać na ulicy, czy gdziekolwiek indziej, chyba, że wykona to, co mu przykazałem na tym forum. Analizę tej wypociny opublikuję tydzień przed wyborami. Będzie śmieszno, a może straszno.
|
Tragedia szkocka 14.12.2007 Wśród aktorów uważana jest za sztukę przynoszącą pecha. W teatrze brytyjskim nie wolno nawet wymawiać na głos jej tytułu, gdyż miałoby to oznaczać niepowodzenie spektaklu, stąd często nazywana jest po prostu "Tragedią szkocką". " Makbet" - bo o tej sztuce mowa - zaczyna funkcjonować w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. Na razie tylko na próbach, i to też bardzo ograniczonych obsadowo. Mariusz Grzegorzek (to on podjął się realizacji szekspirowskiego arcydzieła), do głównych ról zaprosił parę lubianych, popularnych i znakomitych aktorów. Makbeta zagra Ireneusz Czop, a jego żonę - Lady Makbet - Ewa Wiśniewska-Audykowska. I, jak na razie, reżyser pracuje wyłącznie z dwojgiem tych aktorów. Oficjalnie nie jest nawet znana pozostała obsada, a Grzegorzek wciąż jeszcze dopracowuje ostateczny kształt adaptacji. " Makbet" (powstały w 1606 roku) to opowieść o żądzy władzy wiodącej do zbrodni, która nigdy nie może ujść nikomu bezkarnie. U podstaw tej najbardziej gorzkiej i krwawej ze wszystkich sztuk Szekspira leży głęboko humanistyczna myśl - za popełnienie zbrodni czeka nieunikniona kara. Postać bohaterskiego żołnierza, który zmienia się w łotra, zabija swego króla i po trupach idzie po władzę, Szekspir wzorował na postaci autentycznego szkockiego dowódcy z XI wieku, zmienił jednak wiele. Makbetowi dodał chorobliwie ambitną żonę, która pcha go ku zbrodni, wprowadził także element losu, symbolizowany przez Wiedźmy. Ich przepowiednia uruchamia ciąg tragicznych zdarzeń. Ale to sam Makbet podejmuje decyzję o wejściu na drogę zła i później ponosi tego konsekwencje. " Makbet" to tragedia sumienia, z którym zmagają się bohaterowie. Na kartach swego dramatu nakreślił Szekspir przekonujące portrety ludzi, których ambicja i chęć posiadania władzy zaprowadziły na szczyt, ale niemożność życia ze świadomością zbrodni spowodowała przegraną. Makbet, niezależnie od czasu wystawiania, jawi się jako uniwersalne dzieło o ludzkiej naturze, mechanizmach świata i skomplikowanej głębi niejednoznacznego ludzkiego wnętrza. Ten właśnie uniwersalizm sprawia, że tragedia sprzed czterech wieków zachowuje ponadczasową aktualność, zadziwia mądrością, trafnością ocen, także dziś, w XXI wieku. Czy " Makbet" grany będzie pod oryginalnym tytułem - tego jeszcze nie wiadomo. Pewne jest, że premiera - w scenografii Mariusza Grzegorzka - ma odbyć się w marcu 2008 roku, na Dużej Scenie. Makbet i Lady Makbet: Ireneusz Czop i Ewa Wiśniewska-Audykowska Michał Lenarciński - POLSKA Dziennik Łódzki
|
Komentarze z forum INFOKOLEJ: http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=4139Dworzec w Rumi to obraz nędzy i rozpaczy Marek2508: Rumia jest stacją, którą trochę znam. No niestety. To co zostało zawarte w tym artykule to prawda. Po prostu lepiej tam nie wchodzić. Cała stacja Rumia jest jak z PRL-u. Nic, kompletnie nic tam się nie zmienia. No może, że pomalowali nastawnie. A poza tym jest bardzo niebezpieczna. Chuligaństwo jest tam na porządku dziennym. Pamiętam w zeszłym roku nawet pijacy dostali się do nastawni Rm1.Zaczęli demolować wnętrze i "bawić" się urządzeniami. Skutki mogły być tragiczne. Co do samego dworca to popada w ruinę. Cóż, miasto nie chce, PKP nie chce - nic nie będzie. Jakie tory - taka stacja. Lady Makbet: Czy przypadkiem na dworcu w Rumi nie mieszka z-ca dyrektora PR Gdynia, pan Labuda - bohater naszego forum? Niby taki wszechmogący na PKP jest ten Labuda, a mieszka w syfie i nie potrafi z kolegami z PKP załatwić remontu dworca. To już bardziej obrotna jest Krycha, której zabiegi spowodowały, że remont dworca w Bolesławcu idzie pełną parą. Krycha: Lady Makbet, zgadza się. Zbigniew Labuda mieszka na dworcu w Rumi. Zastanawia mnie jedna rzecz. Jak to możliwe, że Labuda uchodzący przecież za cwaniaka i wielce wpływową postać w PKP, mający układy, znajomości i plecy na kolei, nie potrafił dotąd załatwić remontu dworca kolejowego w Rumi, w którym mieszka od wielu lat?! Przecież dla Labudy coś takiego powinno być zwykłą formalnością - wystarczy przy flaszce szepnąć słówko prezesowi Wachowi czy Mamińskiemu i ekipa remontowa pojawi się w ciągu tygodnia... Bo jeśli ja, zwykła prosta kolejarka z prowincji potrafiłam wymusić na betonie PKP remont dworca w moim mieście, to na rumskim dworcu powinno wszystko błyszczeć na glanc. A co jest? Totalny syf, i to syf zamieszkiwany przez ponoć wszechmogącego dyrektora Labudę z PR Gdynia. No cóż, do rad nadzorczych samorządowych spółek Zbigniew Labuda potrafi się pchać, wygryzając m.in. panią burmistrz Rumi, by czerpać z tego profity! A co dla miasta Rumia zrobił pan Labuda? NIC! Bo nie ma w tym żadnego interesu. A Labuda nic dla nikogo bezinteresownie nie zrobi! Od siebie dodam, że wspomniany pan Labuda to bohater wątku "Wyróżniony tytułem Beton PKP 2007 skarży się policji": http://www.moja-rumia.pl/forum/viewtopic.php?t=83
|
To co napisałam wcześniej w głównej mierze tyczy się Makbeta, choć innych utworów Szekspira także. Więc ten fragment możesz wykorzystać: "W dramacie szekspirowskim nie ma zasady trzech jedności, jest wiele miejsc (np. w Makbecie Szkocja, Anglia), wielowątkowość, akcja rozgrywa się kilka dni. Nie ma zasady stosowności (czyli nieukazywania brutalnych scen), ani zasady decorum (czyli niemieszania estetyk podniosłej i takiej hm potocznej np. w makbecie użyli słów "do wszystkich diabłów"). Ponadto występują sceny zbiorowe, nie wszyscy bohaterowie pochodzą z rodzin królewskich, nie są wysoko urodzeni: w tragedii antycznej też tego nie było. Występują elementy fantastyczne (np. wróżki, elfy). W tragedii antycznej bohaterowie są niezmienni, a w dramacie szekspirowskim skomplikowani i wpływają na nich różne wydarzenia. Człowiek podejmuje sam decyzję, nie ciąży nad nim fatum. Nie ma stasimonów, bo zastąpiły je monologi. Jest podział na akty i sceny, a nie prolog, epejsodion itd. Nie ma też katharsis (czyli oczyszczenia bohatera przez litość widza), bo zastępuje to raczej rozrywka." Mogę jeszcze dodać, że Makbet jest zarówno bohaterem tragicznym (bo znajduje się w "sercu"konfliktu,z którego nie sposób wyjść bez ofiary,straty,porażki.jego tragizm polega na tym,że porażająco odkrywa swój bład, nie moze oprzeć się Lady Makbet, bo ma słabą wolę, psychikę, ona nim dominuje, Makbet nie myśli trzeźwo) jak i zbrodniarzem (żądza władzy kieruje jego działaniami,jest chciwy,niemoralny,z zimną krwią popełnia kolejne zbrodnie). Śmierć Makbeta jest karą za zbrodnie, wymiarem sprawiedliwości. Więc myślę, że może chodzić o te dwie koncepcje. Myślę, że utwór nie jest trudny, i na tyle krótki, że można go interpretować łatwo i przyjemnie xD
|
ANTYGONA moze byc! przeciez nie bylo napisane porownaj Makbeta do edypa tylko do bohatera tragicznego !
a rozszerzenie co pisaliscie? ja o wiewiorkach mile i przyjemne a co najwazniejsze duzo mam z kluczem !
|
Ja także muszę powiedzieć, że dziwie się bezkrytycznym głosom zachwytu nad tym filmem. Spodziwałem się conajmniej najlepszego dramatu ostatnich lat, z doskonalym aktorstwem - a jedno i drugie pozostawia trochę do życzenia. Bardzo po macoszemu potraktowano przyjaźń głównych bohaterów z dzieciństwa i dramat postaci Robbinsa. A z zapowiedzi wynikało przecież, że to będzie najważniejsza oś filmu, że tajemnica z przeszłości, o której tak naprawde niewiele się przez cały film dowiadujemy, pod koniec okaże się jeszcze bardziej szokująca i zmieniająca postać rzeczy o 180 stopni - takie ja miałem naiwne wyobrażenie. Tymczasem ten wątek posłuzyl w zasadzie tylko wprowadzeniu postaci i pokazaniu, że się znają. SPOILER!!!!! Rozwiązanie wątku kryminalnego także pozostawiło spory niedosty - powiało mi tanimi kryminałami klasy B ( i jeszcze ten kij hokejowy...nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się to z Halloween ). Tak samo dziwna była rola żony Penna, postaci praktczynie przez większośc filmu drugo, czy nawet trzecioplanowej - a w końcówce ujawnia swój wredny charakter (tutaj skojarzenia z Lady Makbet ) A już zupełnie niewiarygodna psychologicznie wydaje mi się relacja Bacon-Penn po "rozwiazaniu" zagadki. No cholera - Bacon przecież to był kurna policjant! A on jakby nigdy nic pogadał sobie z Pennem, popatrzli sobie w oczy... i pojechał do żony (tego motywu z nią kompletnie nei rozumiem...) Co natomiast bardzo mi się podobało, to umiejętność Eastwooda do stopniowej zmiany przedstawienia życiorysów postaci (głównie Penna). Z kazdą minutą jego zycie okazywało się zupełnie inne, od tego co się mogło wydawać na początku. Przez to także zmieniają sie nasze sympatie. KONIEC SPOILERA
A co do samego aktorstwa, to ja Oscara przyznałbym jedynie Robbinsowi - rzeczywiscie miał do zagrania postać bardzo skomplikowaną, o tragicznej przeszłości, niejednoznaczą (przyznam szczerze, że do końca nie potrafiłem go rozgryść - zrobił to czy nie...). Tak więc dla niego naprawde duże brawa. Natomiast rola Penna nie odbiegała poziomem od jego wielu poprzednich kreacji (ale daleko mu chociażby do "Przed egzekucją"). Zachwotów było mnóstwo, więc spodziwalem się jakiejś nowej jakości, że Penn czymś mnie zaskoczy. Tymczasem zaserwował znany od dawna arsenal min i gestykulacji.
Oczywiście każdy i tak powinien ten film zobaczyć sam i go samodzielnie ocenić. Ja mam odczucie, że w czasie tegorocznej ceremonii wręczania Oscarów szum wokół "Mystic River" był zbyt wielki i że go po prostu przereklamowano.
|
| Beckett to może ( dla mnie ) nie najtrafniejsza analogia, ale weźmy Mistrza | ze Stratfordu: tragedie o nienawiści, żadzy władzy, niemożności wygrania z | toczącym się walcem przeznaczenia, choć osadzone bardzo silnie w konkretnym | kontekscie historycznym są uniwersalne par excellence.
tykle, ze moim zdaniem ZN to nie jest dramat walki z nienawiscia, a tym mniej z przeznaczeniem, tylko ze strachem, bezruchem i niemoca. a to wlasnie typowe dla bohaterow becketta - gina z niemoznosci, pomimo najlepszych intencji.marnieja i usychaja, jak mowi lucky w 'godocie', 'pomimo golfa z szescioma i osiemnastoma dolkami'.
Nieeee.. (;)) Przecież bohaterowie nie cierpią na niemożność - wszyscy coś robią, działają, przezwyciężają strach i przeciwności, ale to wszystko na nic, przegrywa konfrontacje siła tego swoistego fatum nienawiści. I giną nie z niemożności, lecz z nienawiści. To, że rzecz dziję się w pozornym bezruchu jak w "czekając..." jeszcze, IMVHO, nie uprawnia do wyprowadzenia takiej paraleli. Zresztą nawet porównanie bohaterów obraża chyba tych z NZ. na marginesie: uwazasz, ze szekspirowscy bohaterowie zmagaja sie z przeznaczeniem? nie jestyem ekspertem od szekspira, ale MZ oni sie szarpia z wlasnymi namietnosciami, tworza wlasne przeznaczenie, a nie biernie mu sie poddaja. w starogreckim dramacie rzeczywiscie fatum przejezdzalo po bohaterach jak walec. u szekspirajakos nigdy sie tego nie dopatrzylam.
Uproszczenie pewne - oczywiście, że namiętności i słabości, lecz puszczony raz w ruch bieg zdarzeń zmierza nieubłaganie ku tragicznemu końcowi. Dramaty Szekspira odbierałem zawsze jak niemalże deteministyczne - od pierwszych chwil wiadomo, że ta historia się bardzo, bardzo niedobrze skończy. A co do fatum per se, to są też takie elementy - np. czarownice w Makbecie. dla mnie jednak akcenty rozkladaja sie nieco inaczej. jasne, bez nienawisci nie byloby wojen w ogole, ale dla mnie miedzy tymi dwoma kolesiami gra nie tyle nienawisc, co strach. oczywiscie, strach to piierwszy konieczny warunek zaistnienia nienawisci,
Ja wiem, czy naprawdę? ale ci dwaj nie
pogodzili sie za sprawa panny z banja luki nie dlatego, ze sie az tak nienawidzili, tylko w sytuacji walki o zycie rozsadek polegl w wlce ze strachem wlasnie.
No przestań - a czego się bał Czika (-o?) pod sam koniec? Nieee.... To _zdecydowanie_ nienawiść w swej najczystszej, wydestylowanej postaci. gdyby film mial byc o nienawisci, pokazywanie
smerfow czy dziennikarzy nei mailoby w ogole racji bytu jako cokolwiek poza ozdobnikiem. tymczasem caly =dranmat polega MZ wlasnie na spotkaniu nie przedstawicieli dwoch zwasnionych narodow, ale dwoch swiatow, w ktorych rzadzi z jednej strony strach, a z drugiej -biernosc.
Dlaczego nie miałoby racji bytu??? Właśnie o to chodzi - o pokazanie Smerfów i dzinnikarzy w ich probach zaradzenia które skazane są na niepowodzenie w obliczy tej zapiekłej i niepoddającej się racjonalizowaniu nienawiści. Z jednej strony nienawiść, z drugiej - bezsilność. ( chyba trza poszukać źródeł, żeby to rozstrzygnąć :)) no ale to, ze czytamy film nieco inaczej, chyba tylko na plus mu mozna zapisac, nie?
Owszem - i ja bardzotakie dyskusje lubie, bo właśnie oznaczają, że film niesie jakiś ładunek emocjonalny i intelektualny, że jest w stanie "zapłodnić umysły". I to jest sztuka - a nie kolejne 2h. komputerowych fajerwerków a jedyno co można potem powiedzieć to "Eee...No...Ta scena z klonersami była zaj....No.....". Tetryczne 10 dla Ataku Glonów uważam za obrazę i policzek dla tych filmów, które naprawde na nią zasługują. Wstyd. Szkoda ( wybacz ), że nie jestem obecnie w stanie nawiązać wyrównanego dialogu, ale mam strasznie mało czasu ostatnio ( kampania wrześniowa - sama
jak ta niszczycieska siła w destukcyjnej sile w jakiejś znowu sile - rotfl jak sie masz! :))
Pozdrawiam
|
| na marginesie: uwazasz, ze szekspirowscy bohaterowie zmagaja sie z | przeznaczeniem? nie jestyem ekspertem od szekspira, ale MZ oni sie | szarpia z wlasnymi namietnosciami, tworza wlasne przeznaczenie, a nie | biernie mu sie poddaja. w starogreckim dramacie rzeczywiscie fatum | przejezdzalo po bohaterach jak walec. u szekspirajakos nigdy sie tego | nie dopatrzylam. Uproszczenie pewne - oczywiście, że namiętności i słabości, lecz puszczony raz w ruch bieg zdarzeń zmierza nieubłaganie ku tragicznemu końcowi. Dramaty Szekspira odbierałem zawsze jak niemalże deteministyczne - od pierwszych chwil wiadomo, że ta historia się bardzo, bardzo niedobrze skończy. A co do fatum per se, to są też takie elementy - np. czarownice w Makbecie.
Ejze, czarownice zwracaja po prostu uwage na wszystkie smutne i glupie sily, ktore siedza w czlowieku, ale w sposob na tyle sprytny, zeby na nich zagrac. To nie mialo nic wspolnego z fatum, tylko wszystko wspolne z przewidywaniem jak zachowa sie zaslepiony glupiec. A na marginesie - mnie ani odwolanie do Becketta, ani do Szekspira nijak tutaj nie przekonuje. Ja od 5 minuty filmu bylem przekonany, ze rzecz inspirowal Mrozek. W ZN widze to samo podejscie do ludzkiej glupoty, ktora potrafi sie gleboko ukryc i obudowac setkami ideologicznych argumentow (etnicznych, politycznych, finansowych), zeby tylko nie dac swojemu zywicielowi chwili do namyslu, ktory by ja obnazyl. Caly film IMO najlepszy jest wlasnie w tej pierwszej czesci, w ktorej postacie, miejsce i konflikt sa zdefiniowane z klarnownoscia teatralnej jednoaktowki. Zalowalem, ze pozniej wzrasta ilosc postaci i skala problemu, bo w sumie zadna z dodatkowych postaci nie wyszla poza stereotyp, ktory mozna bylo przewidziec przed filmem. I tutaj zgoda z Amarotem - najdalej w tym stereotypie (chyba niepotrzebnie _za_ daleko) poszedl Tanovic w postaci generala z bimbowata
swietnych 3 zwartych aktow, zamiast jednego, a jednoczesnie nie chcial zmarnowac takiego materialu, wiec wypelnil reszte filmu znacznie mniej pomyslowym, ale calkiem przyzwoitym materialem. Zreszta widac to i w punkcie widzenia - przez pierwsza czesc filmu liczy sie Bosniak. W drugiej w zasadzie prawie nikt; najbardziej chyba Marchand. W kazdym razie Bosniak i Serb schodza juz na drugi plan.
| ale ci dwaj nie | pogodzili sie za sprawa panny z banja luki nie dlatego, ze sie az tak | nienawidzili, tylko w sytuacji walki o zycie rozsadek polegl w wlce ze | strachem wlasnie. No przestań - a czego się bał Czika (-o?) pod sam koniec? Nieee.... To _zdecydowanie_ nienawiść w swej najczystszej, wydestylowanej postaci.
To nie nienawisc, tylko glupota. Nienawisc nie pozwolilaby na taki moment, jak ten z poczatku, w ktorym goscie obaj nagle sobie konwersuja o panience. Cala ich pozniejsza nienawisc bierze sie z jakiegos kretynskiego drobiazgu, ktory im zaslania oczy. Czyli dla mnie ani strach, ani nie nienawisc :)
|
Fragmenty z raportu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, matura z języka polskiego: "Kłótnia przerodziła się w bójkę i była troszkę śmieszna, ale doskonale idzie przyznać racje Antkowi i Hance, ale czy było potrzebne przy tym obrażanie innych."
"Literatura polska, doświadczona, kierowana przez historię ukazuje nam wiele przeciwności losu, bólu, niezgody, konfliktów czy wojen narodowych."
"Szekspir w dramacie „Makbet” ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Najważniejszym celem była Jagna, która była kolejnym trofeum, jednak potomstwo Boryny sprzeciwiło się temu."
"Szargany nerwami zmienia się w zwierzę."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Jagna zostaje wywieziona z gnojem na obornik."
"Boryna jest człowiekiem nerwowym, porywczym a zarazem opanowanym."
"Hanka zaczęła ryczeć z tego powodu, że ją nie chcą poślubić."
"Jagna nie jest w stanie zapanować nad czysto fizjologicznym aspektem natury."
"Żona uderza w czuły punkt Makbeta."
"Antek był zadłużony w Jagnie a swoją żoną pomiatał."
"Włosy zaczęły mu się prężyć na głowie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narrator współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Aptekarz wykazał swoją patriotyczną postawę niosąc drzwi od ubikacji."
"Boryna grzebał pogrzebaczem w głowie aż skry leciały."
"A Jagna to takie ciche zło, które rozsiewa się po ludziach i zostawia obfite plony."
"Borynie spadały ciągle włosy ze złości na oczy."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiękniejszą samicę w stadzie – Jagnę."
"Antek i Hanka to woły pracujące u Boryny."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Bohatera zaskakuje przepowiednia dotycząca jego przyjaciela Banka. Mówiła ona o tym, że będzie on płodził dzieci Makbetowi."
"Antek ma w żyłach krew swego ojca."
"Makbet zapytał ją, że jakby chybili to co wtedy? Lady Makbet kazała mu obserwować swoje męstwo, to na pewno nie chybią."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Jak go Antek wkurzał, to Boryna się unosił."
"Ojciec, gdy usłyszał te słowa był zły, uderzył spojrzeniem w Antka, nic nie odrzekając usiadł przed kominem i nerwowodziałał pogrzebaczem w głowie."
"Boryna, człowiek uważany jako tyran, skąpiec a przede wszystkim gospodarny rolnik, pragnął zażyć szczęścia."
"Głównymi bohaterami „Chłopów” są Boryna, syn jego Antek, żona Antka – Hanka oraz jej matka – Kowalska."
"Dramatyczność sceny ukazana jest, gdy ojciec dusi swojego zakrwawionego syna na podłodze."
"Matka dbała o Jagnę, nie pozwalała pracować w polu, przez to stała się rozniańczona i zapatrzona w siebie. Bardzo często lubiła puszczać się z obcymi mężczyznami."
"Makbet rozważa w podanym fragmencie nad czyjąś śmiercią. Najprawdopodobniej dziecka. Uważa się za jego krewnego i wasala."
"Hanka wyzywała Jagnę od, za przeproszeniem, kurtyzan."
"Jan Nowak-Jeziorański był "Gościem Niedzielnym" w "Gazecie Wyborczej""
"Antek tak miał wyczerpany organizm, tak krwawił, że już brakowało mu krwi"
"Narrator opisuje wszystko bardzo opisowo"
"Morał jest taki z tych dwóch sztuk Wiliama Szekspira, że nie warto się zabijać z miłości do ukochanej i odwrotnie, bo i tak to nic nie pomoże i nie wskura."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narratow współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiekniejszą samicę w stadzie - Jagnę."
"Antek ma w żyłach krew swojego ojca."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Wiewiórka uzbierała sianko i wsadziła w intymne miejsce, czyli dziuplę, którą wcześniej wyczyściła."
"Jagna była jak ziemia. Miała wielu dzierżawców, a żadnego właściciela."
"Fragment pochodzi z "Dziadów" Reymonta. Bohaterem jest Andrzej Boryna, właściciel największego majątku w Bronowicach."
"Innym tragicznym bohaterem dramatu antycznego jest Edyp z powieści Juliusza Słowackiego "Antygona" opublikowanej 320r.p.n.e."
I ludzie się dziwią, że 20% uczniów nie zdało matury... ała
|
Wirtualna Polska* napisał:
Mówił o sobie mamisynek. Inni widzieli w nim cesarza japońskiej kinematografii. W maju telewizja Ale kino! zaprasza na spotkania z Akirą Kurosawą i jego najsłynniejszymi samurajami.
Pochodzący z samurajskiej rodziny malarz i filmowiec był człowiekiem oszczędnym w słowach. Mówił, że jego twórczość wyjaśnia wszystko lepiej niż on sam. Najsłynniejszy japoński reżyser pozostawił po sobie ponad 30 obrazów, a renomę geniusza kina zdobył przede wszystkim dzięki opowieściom o samurajach.
Akira Kurosawa objawił się światu jako autor alegorycznego dramatu przygodowego „Rashomon”, który stał się rewelacją na festiwalu w Wenecji w 1951 roku. Film zdobył Złotego Lwa, Oscara i tym samym przebił mur, jaki hermetyczne powojenne kino japońskie dzielił od reszty świata. Europejska i amerykańska publiczność, zmęczona rycerzami, szpiegami, detektywami i kowbojami, zakochała się w honorowych, choć bezwzględnych samurajach, którzy stali się nowymi bohaterami masowej wyobraźni, przerażającymi i intrygującymi zarazem.
W maju ale kino! przedstawi cztery spośród najważniejszych samurajskich obrazów Akiry Kurosawy.
Ukryta forteca (1958) - z której inspiracje do realizacji "Gwiezdnych wojen" czerpał George Lucas - zaskoczyła wielbicieli Kurosawy rozrywkową, komediową formą. Opowieść o zdanej na trzech mężczyzn, uciekającej przed śmiercią księżniczce z rodu samurajów jest najzabawniejszym filmem w karierze Kurosawy. premiera: poniedziałek, 8 maja, godz. 20:00
W Tron we krwi z 1957 roku Kurosawa, po sukcesie „Rashomona” nazywany „Dostojewskim japońskiego kina”, udowadnia, że równie dobrze radzi sobie z adaptacjami dramatów szekspirowskich. Zrealizowany z nadzwyczajnym wizualnym rozmachem „Tron we krwi” to tragiczna historia Makbeta przeniesiona do XVI-wiecznej, rozbitej dzielnicowo Japonii. premiera: poniedziałek, 15 maja, godz. 20:00
Straż przyboczna (1961) z kolei to apokaliptyczna wizja współczesności ubrana w historyczny kostium. Jeden z najwybitniejszych filmów Kurosawy opowiada o samuraju Sanjuro, który sprytem oczyszcza wieś z dwóch wrogich gangów. premiera: poniedziałek, 22 maja, godz. 20:00
Dalsze losy tego cynicznego, ale w głębi duszy szlachetnego rycerza reżyser opowiada w Sanjuro – samuraj znikąd (1962), w którym bohater pomaga grupie młodych samurajów-rewolucjonistów odeprzeć atak wrogich wojowników. premiera: poniedziałek, 29 maja, godz. 20:00
We wszystkich tych filmach wystąpiła gwiazda samurajskiego kina Kurosawy Toshirô Mifune, który zagrał w 16 obrazach mistrza i siedmiu innych zrealizowanych według jego scenariuszy. Zmarły przed dziewięcioma laty Mifune w znakomity sposób potrafił z postaci skośnookich rycerzy wydobywać jednocześnie humor i szlachetność, chciwość i żądzę mordu.
|
Makbet
Autor: Wiliam Shakespeare Reżyser: Mariusz Grzegorzek dekoracje - Mariusz Grzegorzek kostiumy - Magdalena Moskwa reżyseria światła - Szymon Lenkowski muzyka- Łukasz Warenica, Jakub Jeziorowski Asystent reżysera- Katarzyna Brewińska asystent scenografa - Grzegorz Nowak Występują: Makbet - Ireneusz Czop Lady Makbet- Ewa Audykowska - Wiśniewska Duncan- Andrzej Wichrowski Banko- Mariusz Jakus Macduff- Bogusław Suszka Lady Macduff- Monika Badowska Wiedźma 1- Dorota Kiełkowicz Wiedźma 2 - Justyna Wasilewska Wiedźma 3 - Grażyna Walasek Hekate- Kamila Sammler Doktor- Michał Jarmicki Dama Dworu - Ewelina Gnysińska Ross- Stanisław Kwaśniak Malcolm- Michał Filipiak Fleance, Zjawa- Marcin Łuczak Donalbain- Michał Jaros Młody Siward, Morderca 2- Marcin Włodarski Morderca 1 - Andrzej Niemyt Morderca 3, Sługa- Jan Marcinowski Młody Macduff- Wojciech Gawin Oficer, Seyton- Adam Konowalski Autor plakatu Mariusz Grzegorzek
Nagrody Złota Maska za "eksperyment teatralny" dla Mariusza Grzegorzka Honorowe wyróżnienie dla Ireneusza Czopa za rolę Makbeta przyznane przez Jury Konkursu na najlepszą polską inscenizację dzieł dramatycznych Williama Szekspira w sezonie 2007/ 2008 Nagroda Miesięcznika "Teatr" im. Aleksandra Zelwerowicza dla Ireneusza Czopa za rolę Makbeta przyznana za najlepszą rolę męską sezonu artystycznego 2007/2008 w Polsce Honorowe Wyróżnienie za najlepszą kreację szekspirowską dla Ireneusza Czopa za rolę Makbeta przyznane przez Międzynarodowe Jury Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku
Premiera 05 kwietnia 2008 na Dużej Scenie.
"Makbet" (1606) to opowieść o żądzy władzy wiodącej do zbrodni, która nigdy nie może ujść nikomu bezkarnie. U podstaw tej najbardziej gorzkiej ze wszystkich sztuk Szekspira leży głęboko humanistyczna myśl - za popełnienie zbrodnie czeka nieunikniona kara. Postać bohaterskiego żołnierza, który zmienia się w łotra, zabija swego króla i po trupach idzie po władzę Szekspir wzorował na postaci autentycznego szkockiego dowódcy z XI wieku, zmienił jednak wiele. Makbetowi dodał chorobliwie ambitną żonę, która pcha go ku zbrodni, wprowadził także element losu, symbolizowany przez Wiedźmy. Ich przepowiednia uruchamia ciąg tragicznych zdarzeń. Ale to sam Makbet podejmuje decyzję o wejściu na drogę zła i później ponosi tego konsekwencje.
"Makbet" to tragedia sumienia, z którym zmagają się bohaterowie. Na kartach swego dramatu nakreślił Szekspir przekonujące portrety ludzi, których ambicja i chęć posiadania władzy zaprowadziły na szczyt, ale niemożność życia ze świadomością zbrodni spowodowała przegraną.
"Makbet" jawi się jako uniwersalne dzieło o ludzkiej naturze, mechanizmach świata i skomplikowanej głębi niejednoznacznego ludzkiego wnętrza. Ten właśnie uniwersalizm i niezwykła wręcz znajomość ludzkiej duszy sprawiają, że tragedia sprzed niemal czterech wieków zachowuje ponadczasową aktualność i zadziwia mądrością, trafnością ocen, spostrzeżeń i charakterów także dziś, u progu XXI wieku.
|
„Przykłady zdań zawierających różne typy błędów, które tylko podczas pierwszej lektury mogą śmieszyć, ale przede wszystkim smucą.”
"Kłótnia przerodziła się w bójkę i była troszkę śmieszna, ale doskonale idzie przyznać racje Antkowi i Hance, ale czy było potrzebne przy tym obrażanie innych."
"Literatura polska, doświadczona, kierowana przez historię ukazuje nam wiele przeciwności losu, bólu, niezgody, konfliktów czy wojen narodowych."
"Szekspir w dramacie „Makbet” ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Najważniejszym celem była Jagna, która była kolejnym trofeum, jednak potomstwo Boryny sprzeciwiło się temu."
"Szargany nerwami zmienia się w zwierzę."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Jagna zostaje wywieziona z gnojem na obornik."
"Boryna jest człowiekiem nerwowym, porywczym a zarazem opanowanym."
"Hanka zaczęła ryczeć z tego powodu, że ją nie chcą poślubić."
"Jagna nie jest w stanie zapanować nad czysto fizjologicznym aspektem natury."
"Żona uderza w czuły punkt Makbeta."
"Antek był zadłużony w Jagnie a swoją żoną pomiatał."
"Włosy zaczęły mu się prężyć na głowie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narrator współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Aptekarz wykazał swoją patriotyczną postawę niosąc drzwi od ubikacji."
"Boryna grzebał pogrzebaczem w głowie aż skry leciały."
"A Jagna to takie ciche zło, które rozsiewa się po ludziach i zostawia obfite plony."
"Borynie spadały ciągle włosy ze złości na oczy."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiękniejszą samicę w stadzie – Jagnę."
"Antek i Hanka to woły pracujące u Boryny."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Bohatera zaskakuje przepowiednia dotycząca jego przyjaciela Banka. Mówiła ona o tym, że będzie on płodził dzieci Makbetowi."
"Antek ma w żyłach krew swego ojca."
"Makbet zapytał ją, że jakby chybili to co wtedy? Lady Makbet kazała mu obserwować swoje męstwo, to na pewno nie chybią."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Jak go Antek wkurzał, to Boryna się unosił."
"Ojciec, gdy usłyszał te słowa był zły, uderzył spojrzeniem w Antka, nic nie odrzekając usiadł przed kominem i nerwowodziałał pogrzebaczem w głowie."
"Boryna, człowiek uważany jako tyran, skąpiec a przede wszystkim gospodarny rolnik, pragnął zażyć szczęścia."
"Głównymi bohaterami „Chłopów” są Boryna, syn jego Antek, żona Antka – Hanka oraz jej matka – Kowalska."
"Dramatyczność sceny ukazana jest, gdy ojciec dusi swojego zakrwawionego syna na podłodze."
"Matka dbała o Jagnę, nie pozwalała pracować w polu, przez to stała się rozniańczona i zapatrzona w siebie. Bardzo często lubiła puszczać się z obcymi mężczyznami."
"Makbet rozważa w podanym fragmencie nad czyjąś śmiercią. Najprawdopodobniej dziecka. Uważa się za jego krewnego i wasala."
"Hanka wyzywała Jagnę od, za przeproszeniem, kurtyzan."
"Jan Nowak-Jeziorański był "Gościem Niedzielnym" w "Gazecie Wyborczej""
"Antek tak miał wyczerpany organizm, tak krwawił, że już brakowało mu krwi"
"Narrator opisuje wszystko bardzo opisowo"
"Morał jest taki z tych dwóch sztuk Wiliama Szekspira, że nie warto się zabijać z miłości do ukochanej i odwrotnie, bo i tak to nic nie pomoże i nie wskura."
"Szekspir w dramacie "Makbet" ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narratow współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiekniejszą samicę w stadzie - Jagnę."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Antek ma w żyłach krew swojego ojca."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Wiewiórka uzbierała sianko i wsadziła w intymne miejsce, czyli dziuplę, którą wcześniej wyczyściła."
"Jagna była jak ziemia. Miała wielu dzierżawców, a żadnego właściciela."
"Fragment pochodzi z "Dziadów" Reymonta. Bohaterem jest Andrzej Boryna, właściciel największego majątku w Bronowicach."
"Innym tragicznym bohaterem dramatu antycznego jest Edyp z powieści Juliusza Słowackiego "Antygona" opublikowanej 320r.p.n.e."
Na 0 punktów oceniono również wypracowania napisane w związku z dowolnie wybranymi przez maturzystę utworami, których nie było w arkuszu egzaminacyjnym. Zdarzały się prace napisane w związku z „Dżumą”, „Nad Niemnem”, „Ludźmi bezdomnymi” a nawet na temat wymyślony przez maturzystę, np. „Jan Paweł II” (pisownia zgodna z oryginałem):
"Jan Paweł II to człowiek, którego można szanować. Chodź jego nie ma wśród nas. Można powiedzieć, że był święty wśród żywych. Wybieram ten temat, ponieważ Ja jako Polak będę Papieża pamiętał do końca życia”.
Dalej dwie strony o wybranej postaci.
Fragment wypracowania do tematu „Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci i porównaj go z tragizmem bohatera ze znanego Ci dramatu antycznego.”
"Makbet” Williama Szekspira jest dramatem. Makbet jako małe dziecko został porzucony przez swoich rodziców, ponieważ wisiała nad nim zła przyszłość. Ojciec, który dowiedział się od wyroczni, że spłodzi syna, który go zabije i ożeni się z własną matką, postanowił pozbyć się dziecka. [...] małego Makbeta znaleźli ludzie z pobliskiej wioski. Wychowywali chłopca jak własnego syna. Z czasem Makbet wyruszył w podróż. Podczas podróży Makbet napotkał na swojej drodze wielkiego potwora, którego nikt nie potrafił zabić. Makbet poradził sobie z nim i wyruszył do zamku. W drodze do zamku Makbet zabił również swojego ojca. [...] Tragizm Makbeta polega na tym, że za wszelką cenę chciał być dobrym królem, lecz nie wychodziło mu to. [...] Makbet jest postacią negatywną, ponieważ w brutalny sposób dążył do swojego celu. Za każdym razem używał przemocy i nie obchodziło go to, co działo się z innymi. [...] Makbet w porównaniu do Antygony jest jakby jedną postacią. Antygona również zabiła, aby osiągnąć swój życiowy cel. Musiała pozbyć się swojej siostry, która kochała Kreona, wymarzonego męża Antygony. Siostra Antygony zginęła, ponieważ stała na drodze do szczęścia Antygony, była jej jedyną przeszkodą. [...]”
Komentarz:
„Nieznajomość tekstu powodowała, że maturzyści rozpoznawali Lady Makbet jako córkę Makbeta, innym razem jako matkę lub kochankę. Czytając drugi z przytoczonych fragmentów, nie wiedzieli, która królowa umarła, często była to żona Dunkana. Zdarzało się czytać w wypracowaniach o tym, że „Makbet zabił Lady Makbet, bo go namawiała do zabicia Dunkana” albo że „Makbet i Lady Makbet chcą się zabić z powodu swej miłości. Ona nieczekała na niego i zabiła się sama”. Ponadto losy Makbeta często zawierały wątki z losów innych bohaterów, np. Makbet miał być przykuty do skały, a sępy „wydziobywały jego ciało”, Makbet miał być spiskowcem działającym w powstaniu listopadowym, nagminne było mylenie losów Makbeta z losami Edypa (czego przykład mamy w cytowanych poniżej fragmentach wypracowania); losem Tristana i Izoldy („Lady Makbet była wybranką Dunkana, ten jednak ufał Makbetowi bardzo i wysłał go po swoją wybrankę jako krewniaka. Nieszczęśliwy los sprawia, że wiedźma daje obojgu eliksir miłości”)"
Podsumować to można jedynie słowami Jana Zamoyskiego: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
A niektóre partie polityczne cieszą się, że, z takich powodów jak powyższe, 20% maturzystów nie zdało egzaminu. Dzięki temu mogą śmiało patrzeć w przyszłość, bo wyborców im nie zabraknie...
|
„Przykłady zdań zawierających różne typy błędów, które tylko podczas pierwszej lektury mogą śmieszyć, ale przede wszystkim smucą.”
"Kłótnia przerodziła się w bójkę i była troszkę śmieszna, ale doskonale idzie przyznać racje Antkowi i Hance, ale czy było potrzebne przy tym obrażanie innych."
"Literatura polska, doświadczona, kierowana przez historię ukazuje nam wiele przeciwności losu, bólu, niezgody, konfliktów czy wojen narodowych."
"Szekspir w dramacie „Makbet” ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Najważniejszym celem była Jagna, która była kolejnym trofeum, jednak potomstwo Boryny sprzeciwiło się temu."
"Szargany nerwami zmienia się w zwierzę."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Jagna zostaje wywieziona z gnojem na obornik."
"Boryna jest człowiekiem nerwowym, porywczym a zarazem opanowanym."
"Hanka zaczęła ryczeć z tego powodu, że ją nie chcą poślubić."
"Jagna nie jest w stanie zapanować nad czysto fizjologicznym aspektem natury."
"Żona uderza w czuły punkt Makbeta."
"Antek był zadłużony w Jagnie a swoją żoną pomiatał."
"Włosy zaczęły mu się prężyć na głowie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narrator współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Aptekarz wykazał swoją patriotyczną postawę niosąc drzwi od ubikacji."
"Boryna grzebał pogrzebaczem w głowie aż skry leciały."
"A Jagna to takie ciche zło, które rozsiewa się po ludziach i zostawia obfite plony."
"Borynie spadały ciągle włosy ze złości na oczy."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiękniejszą samicę w stadzie – Jagnę."
"Antek i Hanka to woły pracujące u Boryny."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Bohatera zaskakuje przepowiednia dotycząca jego przyjaciela Banka. Mówiła ona o tym, że będzie on płodził dzieci Makbetowi."
"Antek ma w żyłach krew swego ojca."
"Makbet zapytał ją, że jakby chybili to co wtedy? Lady Makbet kazała mu obserwować swoje męstwo, to na pewno nie chybią."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Jak go Antek wkurzał, to Boryna się unosił."
"Ojciec, gdy usłyszał te słowa był zły, uderzył spojrzeniem w Antka, nic nie odrzekając usiadł przed kominem i nerwowodziałał pogrzebaczem w głowie."
"Boryna, człowiek uważany jako tyran, skąpiec a przede wszystkim gospodarny rolnik, pragnął zażyć szczęścia."
"Głównymi bohaterami „Chłopów” są Boryna, syn jego Antek, żona Antka – Hanka oraz jej matka – Kowalska."
"Dramatyczność sceny ukazana jest, gdy ojciec dusi swojego zakrwawionego syna na podłodze."
"Matka dbała o Jagnę, nie pozwalała pracować w polu, przez to stała się rozniańczona i zapatrzona w siebie. Bardzo często lubiła puszczać się z obcymi mężczyznami."
"Makbet rozważa w podanym fragmencie nad czyjąś śmiercią. Najprawdopodobniej dziecka. Uważa się za jego krewnego i wasala."
"Hanka wyzywała Jagnę od, za przeproszeniem, kurtyzan."
"Jan Nowak-Jeziorański był "Gościem Niedzielnym" w "Gazecie Wyborczej""
"Antek tak miał wyczerpany organizm, tak krwawił, że już brakowało mu krwi"
"Narrator opisuje wszystko bardzo opisowo"
"Morał jest taki z tych dwóch sztuk Wiliama Szekspira, że nie warto się zabijać z miłości do ukochanej i odwrotnie, bo i tak to nic nie pomoże i nie wskura."
"Szekspir w dramacie "Makbet" ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narratow współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiekniejszą samicę w stadzie - Jagnę."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Antek ma w żyłach krew swojego ojca."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Wiewiórka uzbierała sianko i wsadziła w intymne miejsce, czyli dziuplę, którą wcześniej wyczyściła."
"Jagna była jak ziemia. Miała wielu dzierżawców, a żadnego właściciela."
"Fragment pochodzi z "Dziadów" Reymonta. Bohaterem jest Andrzej Boryna, właściciel największego majątku w Bronowicach."
"Innym tragicznym bohaterem dramatu antycznego jest Edyp z powieści Juliusza Słowackiego "Antygona" opublikowanej 320r.p.n.e."
Na 0 punktów oceniono również wypracowania napisane w związku z dowolnie wybranymi przez maturzystę utworami, których nie było w arkuszu egzaminacyjnym. Zdarzały się prace napisane w związku z „Dżumą”, „Nad Niemnem”, „Ludźmi bezdomnymi” a nawet na temat wymyślony przez maturzystę, np. „Jan Paweł II” (pisownia zgodna z oryginałem):
"Jan Paweł II to człowiek, którego można szanować. Chodź jego nie ma wśród nas. Można powiedzieć, że był święty wśród żywych. Wybieram ten temat, ponieważ Ja jako Polak będę Papieża pamiętał do końca życia”.
Dalej dwie strony o wybranej postaci.
Fragment wypracowania do tematu „Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci i porównaj go z tragizmem bohatera ze znanego Ci dramatu antycznego.”
"Makbet” Williama Szekspira jest dramatem. Makbet jako małe dziecko został porzucony przez swoich rodziców, ponieważ wisiała nad nim zła przyszłość. Ojciec, który dowiedział się od wyroczni, że spłodzi syna, który go zabije i ożeni się z własną matką, postanowił pozbyć się dziecka. [...] małego Makbeta znaleźli ludzie z pobliskiej wioski. Wychowywali chłopca jak własnego syna. Z czasem Makbet wyruszył w podróż. Podczas podróży Makbet napotkał na swojej drodze wielkiego potwora, którego nikt nie potrafił zabić. Makbet poradził sobie z nim i wyruszył do zamku. W drodze do zamku Makbet zabił również swojego ojca. [...] Tragizm Makbeta polega na tym, że za wszelką cenę chciał być dobrym królem, lecz nie wychodziło mu to. [...] Makbet jest postacią negatywną, ponieważ w brutalny sposób dążył do swojego celu. Za każdym razem używał przemocy i nie obchodziło go to, co działo się z innymi. [...] Makbet w porównaniu do Antygony jest jakby jedną postacią. Antygona również zabiła, aby osiągnąć swój życiowy cel. Musiała pozbyć się swojej siostry, która kochała Kreona, wymarzonego męża Antygony. Siostra Antygony zginęła, ponieważ stała na drodze do szczęścia Antygony, była jej jedyną przeszkodą. [...]”
Komentarz:
„Nieznajomość tekstu powodowała, że maturzyści rozpoznawali Lady Makbet jako córkę Makbeta, innym razem jako matkę lub kochankę. Czytając drugi z przytoczonych fragmentów, nie wiedzieli, która królowa umarła, często była to żona Dunkana. Zdarzało się czytać w wypracowaniach o tym, że „Makbet zabił Lady Makbet, bo go namawiała do zabicia Dunkana” albo że „Makbet i Lady Makbet chcą się zabić z powodu swej miłości. Ona nieczekała na niego i zabiła się sama”. Ponadto losy Makbeta często zawierały wątki z losów innych bohaterów, np. Makbet miał być przykuty do skały, a sępy „wydziobywały jego ciało”, Makbet miał być spiskowcem działającym w powstaniu listopadowym, nagminne było mylenie losów Makbeta z losami Edypa (czego przykład mamy w cytowanych poniżej fragmentach wypracowania); losem Tristana i Izoldy („Lady Makbet była wybranką Dunkana, ten jednak ufał Makbetowi bardzo i wysłał go po swoją wybrankę jako krewniaka. Nieszczęśliwy los sprawia, że wiedźma daje obojgu eliksir miłości”)"
No i nie wiem: śmiać się czy płakać
|
Prosze Lady Makbet, bohaterka tragedii wielkiego odrodzeniowego dramatopisarza Williama Shakespeare’a pt. „Makbet”, jest jedną z najciekawszych postaci kobiecych w całej twórczości pisarza. Żona tytułowego Makbeta, pana szkockiego, tana Glamis i Kawdoru, a następnie króla Szkocji, mimo iż nie jest postacią pierwszoplanową, to wysuwa się przed innych bohaterów, a jej obecność jest wyczuwalna w każdej niemal scenie dramatu. Lady Makbet jest główną przyczyną wszystkich tragicznych zdarzeń opisanych przez Shakespeare’a w jednym z jego najznakomitszych i najsławniejszych dzieł.
Lady Makbet jest bohaterką dynamiczną, zmienia się diametralnie pod wpływem popełnionych, wspólnie z mężem, okrutnych czynów. Poznajemy ją w scenie piątej aktu I, podczas czytania listu od Makbeta. W liście mąż informuje ją o swoim rychłym powrocie do domu wraz z królem Szkocji, Dunkanem. Pisze też żonie o przepowiedni czarownic, według której pisane mu jest bycie królem Szkocji. Lady Makbet postanawia popchnąć męża do wypełnienia proroctwa i zaczyna knuć spisek przeciw Dunkanowi. Dowiadujemy się tutaj, że jest kobieta stanowczą i bardzo ambitną, powoduje nią chęć zdobycia władzy dla męża i siebie. Jest też przebiegła i sprytna. Jednak Lady Makbet wie, iż kobiety postrzegane są jako osoby słabe i uległe, dlatego tez prosi złe duchy o pomoc: „Przybądźcie, o wy duchy, żywiciele zabójczych myśli, z płci mej mię wyzujcie i napełnijcie mię od stóp do głowy nieubłaganym okrucieństwem! (...)”.
Podczas spotkania Lady Makbet i Makbeta, kobieta popycha męża do zbrodni, jest bezwzględna i nieustępliwa. Widząc wahanie małżonka przed popełnieniem ohydnego zabójstwa, wyszydza go i wyśmiewa, nazywając tchórzem, krytykuje jego słabość. Lady Makbet ma jasno wyznaczony cel – uczynienie swego męża królem Szkocji i dąży do niego bez względu na konsekwencje. Bohaterka podsyca w Makbecie ambicję i żądzę władzy, powołuje się na przepowiednię czarownic. Wykorzystuje też miłość Makbeta do siebie aby namówić go do morderstwa. Widzimy tu jak silną psychicznie osobą jest Lady Makbet – odrzuca swoje uczucia, zabija w sobie wrażliwość i kobiecość, a wszystko to ma na celu przyspieszenie wypełnienia się przepowiedni czarownic, bowiem bohaterka od początku wierzy, że losowi trzeba pomóc – a oznacza to zamordowanie Dunkana.
Lady Makbet jest osobą zimną, wyrachowaną, zupełnie pozbawioną zasad moralnych i niezdolną do refleksji nad swoim postępowaniem. Wszystko to sprawia, że wyrzuty sumienia traktuje jako przejaw słabości, coś, co jej nie dotyczy. Odznacza się też ona opanowaniem i zimną krwią – po zabiciu Dunkana przez Makbeta kończy dzieło męża, odnosząc na miejsce zbrodni sztylet i wymazując krwią króla jego pijanych służących, aby to na nich spadło podejrzenie, a kiedy w czasie wieczerzy Makbet widzi ducha zamordowanego Banka, jego żona tłumaczy gościom jego dziwne zachowanie tajemniczą chorobą. Wielokrotnie, w dalszym toku akcji, Lady Makbet ratuje swego męża przed nieuważnym wyjawieniem zawiązanego spisku. W chwilach słabości podtrzymuje go na duchu, tłumiąc w sobie wszelkie ludzkie uczucia. Zmiana w zachowaniu Lady Makbet następuje po przejęciu przez Makbeta władzy w Szkocji. Zbrodnia i wspólna straszna tajemnica odsuwają od siebie małżonków. Makbet odrzuca kochającą żonę – dokonane morderstwa pozbawiły go wrażliwości, a jego miłość do małżonki wygasła i zamieniła się w obojętność. Lady Makbet cierpi z tego powodu, dręczą ją także wyrzuty sumienia, które przybierają postać zjaw i majaków. Kobieta krąży nocami po zamku, bezskutecznie próbując zmyć z rąk niewidzialną krew Dunkana. Pod wpływem popełnionych okrutnych zbrodni Lady Makbet popada w obłęd, do czego przyczynia się również obojętność męża. Nie mogąc dłużej znieść targających nią wyrzutów sumienia i szaleństwa, popełnia samobójstwo.
William Shakespeare był mistrzem w ukazywaniu charakterów ludzi. Postać Lady Makbet potwierdza geniusz dramatopisarza. Jest ona niezwykle ciekawą osobowością, a zmiana jaka w niej zachodzi jest żywym poparciem tezy, że zło niszczy ludzi. Lady Makbet z okrutnej, wyrachowanej i złej kobiety staje się samotną, nieszczęśliwą i odtrąconą przez męża żoną. Jednocześnie jest najbardziej interesującą postacią dramatu – jest stanowcza i zdobywa to czego chce. Jej zbrodnie zaprowadziły ją jednak za daleko – straciła miłość męża, zimną krew i zdrowie. Lady Makbet płaci straszną cenę za swoje okrucieństwo, co czyni ją tym ciekawszą dla czytelnika. Pozostaje ona jedną z najbardziej inspirujących postaci literackich. Prosze Jedną z pierwszoplanowych postaci w "Makbecie" Szekspira jest Lady Makbet - żona Makbeta, władcy Kawdoru. Lady Makbet to postać, którą można nazwać "czarnym charakterem". Wszystkie cechy swojego charakteru, nawet te pozytywne wykorzystuje ona w celu czynienia zła. Z treści utworu nie dowiadujemy się niczego na temat wyglądu zewnętrznego tej kobiety, gdyż nie jest tu on ważny. Główną cechą Lady Makbet jest chciwość. To właśnie żądza bogactw i władzy kieruje jej zachowaniem. Żona głównego bohatera skłania go do popełniania zbrodni. Aby przekonać męża do swych niecnych planów wykorzystuje ona swój intelekt. Mimo tego że Makbet dostrzegał zło tkwiące w zamiarze zgładzenia Dunkana, który był jego krewnym, uległ perswazjom swej żony. Lady Makbet potrafiła stłumić w mężu wszelkie pozytywne cechy. Świadczy to o niezwykłym darze przekonywania tej kobiety. Lady Makbet odrzucała wszystkie cechy charakteru mogące według niej świadczyć o słabości (np. okazywanie uczuć rodzinnych lub współczucia). Nawet wyrzuty sumienia dręczące jej męża po dokonaniu morderstwa, według niej są oznaką braku siły, która u przyszłego władcy powinna być cechą dominującą. W przypadku Lady Makbet przysłowiowe dochodzenie "po trupach do celu" jest bardzo dosłowne. Na końcu utworu ujawniają się jej głęboko skrywane wyrzuty sumienia, które potem przeradzają się w koszmary nocne. Podświadome wyrzuty sumienia doprowadzają ją w końcu do samobójstwa. Dramat pt. "Makbet" przedstawia Lady Makbet jako bezwzględną morderczynię, która ponosi całkowitą klęskę. Mimo, że osiągnęła swój cel, kończy swe życie, gdyż nie potrafiła udźwignąć ciężaru popełnionych przez siebie krzywd. Z
|
No. W końcu opracowałam plik dodany przez Piotra S. Nie stawiałam "ocen" jak to zrobiła Faerie, bo przeważnie trudno mi było wartościować książki, które lepsze, które gorsze (sama idea wartościowania jest dla mnie troche dziwna bo to przecież rzecz względna). Często nie umiem określić które pozycje bardziej mi sie podobały, bowiem literatura, którą czytam jest bardzo różnoroda. Postanowiłam więc opatrzyć moim komentarzem wybrane pozycje. Nie opisywałam fabuły, ale raczej wrażenie, jakie na mnie wywarły. Ogólnie z fantazy unikam książek nawiązujących do mitologii Tolkiena. Jest ona dla mnie zbyt unikatowa i doskonała, więc wszelkie repliki wydają mi się po prostu "blade"; tylko mnie drażnia i nudzą. Są oczywiście wyjądki. A oto "moja" lista (proszę o wyrozumiałość; nie jestem krytykiem literacki i nie mam talentu pisarskiego).
AAnthony Piers - Przesmyk Centaura.rar AAnthony Piers - Zamek Roogna.rar AAnthony Piers - Zrodla Magii.rar
Te tytuły należą do jednego cyklu (nie pamiętam nazwy - czytałam dość dawno), który średnio mi się podobał. Jak dla mnie fabuła, dialogi były zbyt infantylne, a wątki często się powtarzały. Jedyne, co wydawało mi się interesujące, to kolejne, ciekawe i zaskakujące pomysły autora na postaci bohaterów cyklu (dotyczyło to zwłaszcza bohaterów „nie ludzkich”), oraz na zasady panujące w wymyślonym przez niego świecie. Pod tym względem jego wyobraźnia była niemal nieograniczona. Właściwie to tylko ze względu na to sięgałam po kolejne tomy, bo całość była po prostu nudna. A i tak nie dotrwałam do końca cyklu... :embarr
BBarker Clive - Ksiega Krwi V.rar
Z podanych pozycji Barkera czytałam tylko powyższy tom opowiadań. Dobry, ale uważam, że nie odzwierciedla zupełnie kunsztu pisarskiego i niepowtarzalnego klimatu jego dwóch powieści: „Wielkie Sekretne Widowisko” i „Kobierzec”. Gdzieś wyczytałam, że powieści te zaliczono do gatunku DARK FANTASY, co, moim zdaniem odnosi się raczej tylko do „...Widowiska...”. Nie jest to bowiem ani horror, ani klasyczne fantasy, ale coś pośredniego. Fabuła powieści toczy się zarówno w świecie realnym (w którym jednakże dochodzi do fantastycznych i mrocznych zdarzeń), jak i nierealnym, istniejącym jakby równolegle. Powieść jest niesamowicie rozbudowana, wielowątkowa i bardzo oddziaływuje na wyobraźnię oraz stronę emocjonalną. Posiada bowiem coś, co ja nazywam „poetyckim” klimatem. I nie mam tu na myśli ckliwości, ani szmirowatego sentymentalizmu – jest to poetyka mroczna i żywiołowa, ale nie pozbawiona romantyzmu. Przynajmniej ja odbieram tak klimat tej powieści. Jeszcze bardziej „poetycki” jest „Kobierzec”, który bardziej skłania się w kierunku FANTASY (ale daleko odbiega od klasycznej strony tego gatunku). Świat tam przedstawiony jest jak surrealistyczny gobelin (tytułowy kobierzec)- kolorowy, niesamowity, mający mroczne, ale i jasne, piękne elementy. Jest on pełen dźwięków, barw i zapachów, które byłam niemal w stanie usłyszeć, poczuć, zobaczyć- nie tylko w wyobraźni. Poetyka tej powieści jest mniej mroczna, a bardziej fantastyczna.
Bialolecka Ewa - 7 opowiadan.rar Nie czytałam powyższej pozycji, ale polecam za to powieść tej autorki: „Tkacz iluzji”. Dobra, niebanalna fabuła. Chciałabym przeczytać coś więcej tej pisarki.
BBulhakow Michail - Mistrz i Malgorzata.rar
Gorąco polecam, chociaż to klasyka i na dodatek lektura szkolna, co niektórym może się źle kojarzyć – nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Moim zdaniem tej powieści to nie dotyczy, zwłaszcza jeżeli odrzuci się ukryte, symboliczne przesłanie (krytykę systemu społeczno-politycznego Związku Radzieckiego), a skupi się na dosłownym znaczeniu fabuły. To niesamowita opowieść grozy z elementami mistycznymi, a także czarnym humorem z pogranicza surrealizmu i absurdu. Poza tym, według mnie, powieść zawiera pewne przesłanie filozoficzne, zawarte w samej historii, postawie bohaterów i w wątku miłosnym, który nie jest banalny ani patetyczny, ale raczej niesamowity i magiczny(?). Książkę przeczytałabym „jednym tchem”, gdyby nie wprowadzała mnie tak często w stan zadumy.
CCard Orson Scott - Siodmy syn.rar
Niestety przeczytałam tylko ten, pierwszy tom cyklu „O Alvinie stwórcy”. W bibliotekach, z których korzystam, nie ma pozostałych tomów (Nie kupuję książek ze względów finansowych). A szkoda, bo uważam, że książka jest bardzo dobra. Zawsze podobały mi się wątki „pogańskie”, magia oparta na siłach natury, magia żywiołów. Moim zdaniem fabuła posiada dużo realizmu, więcej niż by się niektórym wydawało (ale to już kwestia wiary).
CCoelho Paulo - Alchemik.doc.rar
To jedna z moich ulubionych pozycji. Kolejna książka przy której dumanie jest stałym elementem. Lekki, łatwy w odbiorze styl autora stanowi odzwierciedlenie ogólnego sensu powieści. Trudnością, dla niektórych, jest tylko zaakceptowanie owego sensu, filozofii życiowej oraz wynikających z niej praktycznych wniosków. Mogłabym długo się nad tym rozwodzić, ale nie widzę w tym sensu, bo nie prowadzimy tu przecież dysput filozoficznych. Napiszę tylko, że powieść zostawiła we mnie głęboki „ślad” i zmieniła mój sposób postrzegania życia, stała się początkiem zmiany mojego światopoglądu.
CCook Glen - A Imie Jej Ciemnosc.rar CCook Glen - Biala roza.rar CCook Glen - Cien w ukryciu.rar CCook Glen - Czarna Kompania.rar CCook Glen - Gry cienia.rar CCook Glen - Ponure lata.rar CCook Glen - Ponure Mosiezne Cienie.rar CCook Glen - Slodki Srebrny Blues.rar CCook Glen - Sny o Stali.rar CCook Glen - Srebrny Grot.rar
To kolejne tomy cyklu „Czarna kompania”. Dla mnie „bomba”. Czarny humor, szybka akcja, a poza tym sami bohaterowie – ani „czarni”, ani „biali”, jak to się dzieje bardzo często w powieściach fantasy, bardzo „ludzcy” w swoich wadach i zaletach. W zasadzie to nawet przysłowiowy „czarny” charakter wzbudzał moją sympatię. A tak naprawdę, to prawie wszyscy bohaterowie „Czarnej kompanii” byli... czarni
EEddings David - Diamentowy tron.rar EEddings David - Kopuly ognia.rar EEddings David - Rubinowy rycerz.rar EEddings David - Swietlisci.rar EEddings David - Szafirowa roza.rar EEddings David - Ukryte maisto.rar
Dwa cykle powiązane wspólnym motywem i bohaterami. Sylwetki bohaterów i fabuła wyraźnie i bardzo dokładnie skonstruowane, przedstawiony świat i zasady nim rządzące opisane z dużą dokładnością. Szybko się czyta i... często śmieje – bardzo dużo humoru (ale bez przesady, to nie groteska) Lektura lekka, łatwa i przyjemna.
MMarquez Gabriel Garcia - Sto lat samotnosci.rar
Nie czytałam...jeszcze, ponieważ mam zamiar przeczytać. Polecam za to inna książkę, która porównywano do powyższej pozycji, a mianowicie „Gdy oślica ujrzała Anioła” Nicka Cave’a. Pewnie niektórzy znają gościa, ale z kręgu muzyki. Bardzo cenie twórczość Cave’a: muzykę, teksty (choć do niektórych bardziej pasuje miano poezja) no i oczywiście powieść. Niesamowita! Nie mogę porównać ją z żadną inną, którą do tej pory czytałam. Jeżeli ktoś zna wczesne płyty Cave’a to może sobie wyobrazić, mniej więcej, klimat jego książki- „chory” (miejscami wręcz obrzydliwy), mroczny, pełen psychopatów, dewiatów i fanatyków, istot o różnym stopniu upośledzenia umysłowego i fizycznego. Pełen symboli i wizji rodem z sennych koszmarów. Pełen śmierci i gwałtu. I właśnie, ukazujące się czasami na tle tego wszystkiego, piękno i miłość wydają się tak ulotne, delikatne i nieskalane. Chociaż...u Cave’a nawet miłość ma swoją mroczną stronę... Poza tym język powieści odgrywa tu niebagatelna rolę: Cave nie przebiera w środkach, używając często bardzo dosadnych słów i zwrotów. No i same opisy: bardzo realistyczne, od których czasami włos się na głowie „jeży”. Jeśliby porównać powieść do obrazu, to klimat książki najlepiej odzwierciedla malarstwo Z.Beksińskiego (który, nawiasem mówiąc, zaprojektował okładkę do polskiego wydania). I właśnie ze względu na to porównanie, chcę przeczytać „Sto lat samotności”
MMoorcock Michael - Kawaler Mieczy.rar
Czytała i wydaje mi się, że były jeszcze dalsze tomy. Słabo pamiętam. Tylko wrażenie: mdłe i nijakie. Nie polecam.
NNorton Andre - Brama Kota.rar NNorton Andre - Czarodziej ze Swiata Czarownic.rar NNorton Andre - Czarodziejka ze —wiata Czarownic.rar NNorton Andre - Czary Swiata Czarownic.rar NNorton Andre - Gniazdo Gryfa.rar NNorton Andre - Gryf w chwale.rar NNorton Andre - Opowiesci ze Swiata Czarownic t.2.rar NNorton Andre - Opowiesci ze Swiata Czarownic t.4.rar NNorton Andre - Rok jednorozca.rar NNorton Andre - Swiat Czarownic w pulapce.rar NNorton Andre - Swiat czarownic.rar NNorton Andre - Troje przeciw Swiatu Czarownic.rar NNorton Andre, Lackey Mercedes - Elfia Krew.rar
Faerie może pisać, że to harlequin-fantazy(i ma w tym troche racji), mnie się jednak podoba proza Norton. Fakt, wątki miłosne stanowią oś prawie każdej powieści, ale nie można powiedzieć, że fabuła cały czas kręci się wokół miłości. Fakt 2) wątki miłosne są miejscami zbyt naiwne, kiczowate i przesłodzone, ale nie zawsze i można na to „przymknąć oko”, tym bardziej, jeżeli spojrzy się na całość. Fakt 3) sylwetki bohaterów są zbyt sztuczne, wyidealizowane i płaskie, albo czarne, albo białe. To czasami drażni. W powieściach Norton podobają mi się jednak opisy: miejsc (starożytne ruiny, fantastyczne krajobrazy, realistyczne opisy przyrody) oraz magii i rytuałów, które nawiązują do faktycznie wykorzystywanych w niektórych religiach i kulturach pogańskich. Żeby dużo nie pisać. Po prostu podoba mi się świat wykreowany przez Norton. Jednak dotyczy to tylko cyklu „świat czarownic”. Pozostałe raczej mi się nie podobają.
SShakespeare William - Makbet.rar
Polecam. Podobał mi się klimat: surowy, mroczny i ...pełen dylematów moralnych.
TTolkien J.R.R - Niedokonczone opowiesci 1.rar TTolkien J.R.R. - Drzewo i Lisc oraz Mythopoeia.rar TTolkien J.R.R. - Dwie wieze.rar TTolkien J.R.R. - Hobbit.rar TTolkien J.R.R. - O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu.rar TTolkien J.R.R. - Powrot Krola.rar TTolkien J.R.R. - przygody toma bombadila.rar TTolkien J.R.R. - Rudy Jill i jego pies.rar TTolkien J.R.R. - Wyprawa.rar
W zasadzie to nie powinnam nic pisać, bo nazwisko i twórczość Mistrza nie potrzebują rekomendacji. Napiszę tylko, że brakuje mi w tym spisie tytułu „Silmarillion”, który obok „Władcy Pierścieni” i „Hobbita” stanowi podstawę twórczości Tolkiena (dla mnie to stoi nawet o „oczko” wyżej niż „Hobbit”) Ten, który zakochał się w świecie Śródziemia, powinien KONIECZNIE przeczytać „Silmarillion”. Znajdzie tam odpowiedzi na wiele pytań, a także historię wszystkich trzech er (Fragmenty tej historii umieszczone są w dodatkach do „Władcy”), która swoją spójnością i pełnią, a także nutką smutku, kruchości i nietrwałości ukaże alternatywny świat, wydający się czasem bardziej realny od rzeczywistości. Poza tym mam uwagę do tłumaczenia tytułu: „Rudy Jill i jego pies” nie jest zbyt „szczęśliwym” przekładem, bowiem oryginał to „Farmer Giles of Ham”, co powinno się tłumaczyć „Gospodarz Giles z Ham” i pod tym tytułem też można spotkać ta pozycję. Podobnie jest z „Wyprawą”. Zgodnie z oryginałem powinno być „Drużyna pierścienia”. Jeżeli chodzi o sam przkład to polecam drugie wydanie M. Skibniewskiej, albo pary (facet i baba) o nazwisku Frąc. STANOWCZO nie polecam Łozińskiego.
Do spisu przedstawionego przez Piotra S. Chciałabym dodać jeszcze kilka innych, dla mnie bardzo znaczących autorów i pozycji.
Lee Tanith – np.: „Serce bestii” „Mroczna opera” – dwa tomy o różnych tytułach „Czarnoksiężnik z Volkyanu” i inne
Jej pisarstwo stanowi przeciwieństwo prozy A.Norton, chociaż miłość również jest istotnym elementem twórczości pisarki. Proza Lee zaliczana jest do „Dark fantazy” i jest jakby wizytówka, wzorcem dla tego rodzaju literatury. Powieści, które miałam okazje przeczytać, przesycone są smutkiem, goryczą, tęsknotą za czymś nieosiągalnym. Klimat emanuje mrokiem i rzadko spotykanym chłodem. Istoty będące bohaterami powieści Lee ukazywane są od ciemnej strony ich osobowości i daleko odbiegają od ideału prawego, szlachetnego i nieskończenie dobrego rycerza z powieści fantazy. Są odmieńcami, outsiderami i przez to osamotnieni- stoją jakby „z boku” reszty społeczeństwa. Naznaczeni są jakimś piętnem, przekleństwem, które z góry prowadzi ich działania do tragicznego końca. Stąd smutek i melancholia prozy Lee.
Greg Bear – „Koncert nieskończoności”.
Książkę czytałam tylko raz 10 lat temu, wiec niezbyt dokładnie pamiętam fabułę. Jednak wiem na pewno, że była bardzo dobra, według mnie oczywiście. Chociażby ze względu na ciekawie przedstawiony wątek muzyczny.
„Pachnidło”- niestety nie pamiętam nazwiska autora.
Cos niesamowitego! Nie jest to wprawdzie literatura fantazy, ale pewna zdolność bohatera jest na pewno fantastyczna, jak dotąd niespotykana w realnym świecie- wśród ludzi oczywiście. Bochater bowiem posiada fenomenalny...węch. Nawet wiekszość zwierząt przy nim „wysiada”. A do tego ma odchyły psychiczne, więc...mieszanka wybuchowa. Pod tym względem przypominała mi miejscami książkę „Gdy oślica ujrzała Anioła”, tez chore klimaty. A jakie opisy?! Aż trudno uwierzyć skąd autorowi przychodziły do głowy. Bo czy jesteście w stanie wyobrazić sobie zapach klamki, albo kamienia? Wyobrazić może jeszcze tak, ale opisać szczegółowo...?
|
Matura 2006 wybrane "mądrości maturzystów"
"Kłótnia przerodziła się w bójkę i była troszkę śmieszna, ale doskonale idzie przyznać racje Antkowi i Hance, ale czy było potrzebne przy tym obrażanie innych."
"Literatura polska, doświadczona, kierowana przez historię ukazuje nam wiele przeciwności losu, bólu, niezgody, konfliktów czy wojen narodowych."
"Szekspir w dramacie „Makbet” ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Najważniejszym celem była Jagna, która była kolejnym trofeum, jednak potomstwo Boryny sprzeciwiło się temu."
"Szargany nerwami zmienia się w zwierzę."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Jagna zostaje wywieziona z gnojem na obornik."
"Boryna jest człowiekiem nerwowym, porywczym a zarazem opanowanym."
"Hanka zaczęła ryczeć z tego powodu, że ją nie chcą poślubić."
"Jagna nie jest w stanie zapanować nad czysto fizjologicznym aspektem natury."
"Żona uderza w czuły punkt Makbeta."
"Antek był zadłużony w Jagnie a swoją żoną pomiatał."
"Włosy zaczęły mu się prężyć na głowie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Narrator współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała."
"Iwaszkiewicz był właścicielem cmentarza i wypoczywał na nim."
"Aptekarz wykazał swoją patriotyczną postawę niosąc drzwi od ubikacji."
"Boryna grzebał pogrzebaczem w głowie aż skry leciały."
"A Jagna to takie ciche zło, które rozsiewa się po ludziach i zostawia obfite plony."
"Borynie spadały ciągle włosy ze złości na oczy."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiękniejszą samicę w stadzie – Jagnę."
"Antek i Hanka to woły pracujące u Boryny."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Bohatera zaskakuje przepowiednia dotycząca jego przyjaciela Banka. Mówiła ona o tym, że będzie on płodził dzieci Makbetowi."
"Antek ma w żyłach krew swego ojca."
"Makbet zapytał ją, że jakby chybili to co wtedy? Lady Makbet kazała mu obserwować swoje męstwo, to na pewno nie chybią."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Jak go Antek wkurzał, to Boryna się unosił."
"Ojciec, gdy usłyszał te słowa był zły, uderzył spojrzeniem w Antka, nic nie odrzekając usiadł przed kominem i nerwowodziałał pogrzebaczem w głowie."
"Boryna, człowiek uważany jako tyran, skąpiec a przede wszystkim gospodarny rolnik, pragnął zażyć szczęścia."
"Głównymi bohaterami „Chłopów” są Boryna, syn jego Antek, żona Antka – Hanka oraz jej matka – Kowalska."
"Dramatyczność sceny ukazana jest, gdy ojciec dusi swojego zakrwawionego syna na podłodze."
"Matka dbała o Jagnę, nie pozwalała pracować w polu, przez to stała się rozniańczona i zapatrzona w siebie. Bardzo często lubiła puszczać się z obcymi mężczyznami."
"Makbet rozważa w podanym fragmencie nad czyjąś śmiercią. Najprawdopodobniej dziecka. Uważa się za jego krewnego i wasala."
"Hanka wyzywała Jagnę od, za przeproszeniem, kurtyzan."
"Jan Nowak-Jeziorański był "Gościem Niedzielnym" w "Gazecie Wyborczej""
"Antek tak miał wyczerpany organizm, tak krwawił, że już brakowało mu krwi"
"Narrator opisuje wszystko bardzo opisowo"
"Morał jest taki z tych dwóch sztuk Wiliama Szekspira, że nie warto się zabijać z miłości do ukochanej i odwrotnie, bo i tak to nic nie pomoże i nie wskura."
"Szekspir w dramacie "Makbet" ukazuje postać Makbeta, która jest zakłócona przez jego żonę Lady Makbet."
"Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie."
"Dzień Boryny mijał od rana do wieczora."
"Prawie każdy bohater utworu chciał mieć najpiekniejszą samicę w stadzie - Jagnę."
"Antek siłami natury ma prawo ubiegać się o ziemię."
"Antek ma w żyłach krew swojego ojca."
"Edyp to bohater jednej z tybetańskich legend."
"Wiewiórka uzbierała sianko i wsadziła w intymne miejsce, czyli dziuplę, którą wcześniej wyczyściła."
"Jagna była jak ziemia. Miała wielu dzierżawców, a żadnego właściciela."
"Fragment pochodzi z "Dziadów" Reymonta. Bohaterem jest Andrzej Boryna, właściciel największego majątku w Bronowicach."
"Innym tragicznym bohaterem dramatu antycznego jest Edyp z powieści Juliusza Słowackiego "Antygona" opublikowanej 320r.p.n.e."
^*^
Fragment wypracowania do tematu „Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci i porównaj go z tragizmem bohatera ze znanego Ci dramatu antycznego.”
"Makbet” Williama Szekspira jest dramatem. Makbet jako małe dziecko został porzucony przez swoich rodziców, ponieważ wisiała nad nim zła przyszłość. Ojciec, który dowiedział się od wyroczni, że spłodzi syna, który go zabije i ożeni się z własną matką, postanowił pozbyć się dziecka. [...] małego Makbeta znaleźli ludzie z pobliskiej wioski. Wychowywali chłopca jak własnego syna. Z czasem Makbet wyruszył w podróż. Podczas podróży Makbet napotkał na swojej drodze wielkiego potwora, którego nikt nie potrafił zabić. Makbet poradził sobie z nim i wyruszył do zamku. W drodze do zamku Makbet zabił również swojego ojca. [...] Tragizm Makbeta polega na tym, że za wszelką cenę chciał być dobrym królem, lecz nie wychodziło mu to. [...] Makbet jest postacią negatywną, ponieważ w brutalny sposób dążył do swojego celu. Za każdym razem używał przemocy i nie obchodziło go to, co działo się z innymi. [...] Makbet w porównaniu do Antygony jest jakby jedną postacią. Antygona również zabiła, aby osiągnąć swój życiowy cel. Musiała pozbyć się swojej siostry, która kochała Kreona, wymarzonego męża Antygony. Siostra Antygony zginęła, ponieważ stała na drodze do szczęścia Antygony, była jej jedyną przeszkodą. [...]”
Komentarz:
„Nieznajomość tekstu powodowała, że maturzyści rozpoznawali Lady Makbet jako córkę Makbeta, innym razem jako matkę lub kochankę. Czytając drugi z przytoczonych fragmentów, nie wiedzieli, która królowa umarła, często była to żona Dunkana. Zdarzało się czytać w wypracowaniach o tym, że „Makbet zabił Lady Makbet, bo go namawiała do zabicia Dunkana” albo że „Makbet i Lady Makbet chcą się zabić z powodu swej miłości. Ona nieczekała na niego i zabiła się sama”. Ponadto losy Makbeta często zawierały wątki z losów innych bohaterów, np. Makbet miał być przykuty do skały, a sępy „wydziobywały jego ciało”, Makbet miał być spiskowcem działającym w powstaniu listopadowym, nagminne było mylenie losów Makbeta z losami Edypa (czego przykład mamy w cytowanych poniżej fragmentach wypracowania); losem Tristana i Izoldy („Lady Makbet była wybranką Dunkana, ten jednak ufał Makbetowi bardzo i wysłał go po swoją wybrankę jako krewniaka. Nieszczęśliwy los sprawia, że wiedźma daje obojgu eliksir miłości”)"
|
|